czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Są konie brakuje instruktorów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2003, 17:13

Jarosław Kopeć (w siodle) z jeździectwem ma do czynienia od wiele lat, ale potrzebni są jeszcze inst
Jarosław Kopeć (w siodle) z jeździectwem ma do czynienia od wiele lat, ale potrzebni są jeszcze inst

W dyspozycji stowarzyszenia "Bialskopodlaski Klub Jeździecki - Dzieciom Niepełnosprawnym” jest sześć koni, w tym dwa do hipoterapii. Zgłosiły się także osoby z uprawnieniami, chętne do prowadzenia takich zajęć, na rozpoczęcie których nie może się doczekać grupa ponad 50 wychowanków ośrodka przy ulicy Łomaskiej.

- Koszt dwutygodniowego obozu hipoterapeutycznego dla matki z dzieckiem waha się w granicach 2 - 2,5 tys. złotych, stowarzyszenie zajęcia takie przeprowadzałoby oczywiście nieodpłatnie. Rozpoczęcie działalności wstrzymuje niestety brak pieniędzy niezbędnych na opłacenie instruktorów - mówi Robert Sadownikow, prezes BKJ-DN. Zaznacza, iż zdaje sobie sprawę z tego, że w naturze stowarzyszeń leży umiejętność samofinansowania - Mamy tu doskonałe warunki do zorganizowania obozów w ramach wyjazdów letnich, w czasie których młodzież mogłaby się uczyć jazdy konnej. W naszych planach jest też prowadzenie zajęć "szkoła w plenerze”. Gdyby udało się nam przysposobić do tego teren, mielibyśmy wreszcie fundusze niezbędne do realizacji nadrzędnego celu stowarzyszenia, jakim jest hipoterapia - dodaje R. Sadownikow.
Prawdziwym wybawieniem dla organizacji są niewątpliwie młodzi ludzie, którzy wolny czas spędzają na doglądaniu koni i dbaniu o stajnię. W zamian mogą doskonalić umiejętności jazdy konnej pod okiem Jarosława Kopcia, który z jeździectwem ma do czynienia wiele lat.
Uroki tego miejsca docenili też harcerze z 13 Bialskiej Harcerskiej Drużyny Wodnej, którzy na terenie klubu organizują spotkania przy ognisku. - W obecnej sytuacji dużym wsparciem służą nam także rolnicy z pobliskich miejscowości, świadcząc pomoc rzeczową - mówi prezes stowarzyszenia.
Pojawia się jednak światełko w tunelu, które być może nada całej inicjatywie rozpędu. Znalazł się pierwszy sponsor, Polska Spółka Finansowa OVB, zajmująca się doradztwem finansowym i od niedawna działająca na naszym terenie. Dzięki nowemu darczyńcy klub jeździecki mógł zakupić od AMW samochód. - Myślę, że to dobry początek długotrwałej współpracy. Firma, którą reprezentuję jest poważnie zainteresowana inwestowaniem w to przedsięwzięcie. Ludzie muszą wreszcie zrozumieć, że istnienie takich miejsc w środowisku lokalnym jest przydatne nie tylko potrzebującym, ale pełni też funkcję rekreacyjną, służąc całym rodzinom. Na Zachodzie ludzie traktują takie miejsca niemalże jak skarb narodowy. Dlaczego my mamy być inni? - pyta przedstawiciel sponsorskiej firmy.•

Apel o wsparcie






















































.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!