wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sąd: Prokuratura ponownie zbada sprawę byłego dyrektora pogotowia

Dodano: 24 czerwca 2017, 13:37
Autor: Ewelina Burda

fot. archiwum
fot. archiwum

Zażalenie ratowników z bialskiego pogotowia na umorzenie śledztwa zostało częściowo uwzględnione. Sąd zaleca prokuraturze ponowne zbadanie wątku przekroczenia uprawnień przez byłego dyrektora placówki.

W maju 17 pracowników pogotowia złożyło zażalenie do Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej na umorzone w marcu śledztwo w sprawie byłego szefa placówki. Dochodzenie śledczy wszczęli w sierpniu ubiegłego roku. Zawiadomienie złożył senator Grzegorz Bierecki. Było ono wynikiem skarg ratowników, którzy zarzucali byłemu dyrektorowi mobbing i domagali się jego odwołania. Jednak prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa.

– Z taką decyzją się nie zgadzamy, uważamy że sprawę zamieciono pod dywan. A my nadal podtrzymujemy swoje zarzuty – tłumaczył  jeden z ratowników, którzy zgłosili zażalenie. Sąd Rejonowy zaleca ponowne zbadanie wątku przekroczenia uprawnień przez byłego dyrektora poprzez złośliwe naruszanie praw pracowniczych i podaje listę czynności.

Jak informuje Magdalena Dobosz z biura prasowego Sądu Okręgowego w Lublinie prokuratura ma m.in. przesłuchać jednego z pokrzywdzonych oraz kierowników filii pogotowia z Parczewa i Radzynia Podlaskiego, a także odebrać szczegółowe zeznania od osób które przeprowadzały kontrole w pogotowiu w 2016 roku  z ramienia Państwowej Inspekcji Pracy oraz Zarządu Województwa Lubelskiego. W razie konieczności ma rozważyć ponowne przesłuchanie pozostałych pokrzywdzonych i doprowadzić  do konfrontacji m.in. z byłym dyrektorem. Natomiast pozostałe wątki, m.in. niedopełnienia obowiązków służbowych przez  byłego szefa pogotowia  sąd pozostawia bez rozpoznania.

Orzeczenie jest prawomocne. Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej jeszcze nie otrzymała postanowienia. - Jednocześnie informuję, że po nadesłaniu postanowienia oraz akt sprawy, zostanie ona zarejestrowana celem kontynuowania postanowienia w zakresie w jakim sąd postanowił uchylić decyzję merytoryczną - podkreśla Edyta Winiarek prokurator rejonowy.

Przypomnijmy że w sierpniu ubiegłego roku Urząd Marszałkowski ostatecznie zdecydował o odwołaniu dyrektora z pełnionej funkcji, tłumacząc jednak, że nie ma to związku z wynikami kontroli. We wrześniu Roman Filip został zatrudniony w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej na stanowisku zastępcy dyrektora. Obecnie bialskim pogotowiem kieruje Tadeusz Łazowski, były wieloletni starosta bialski.

Czytaj więcej o: Biała Podlaska sąd prawo
Turbo
Pinokio
Użytkownik niezarejestrowany
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Turbo
Turbo (4 lipca 2017 o 07:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro macie wiedzę, że Ratownicy opozniaja wyjazdy, czym narażają pacjentów, to zgłosicie sprawę na prokuraturze. Zrobicie to?
Rozwiń
Pinokio
Pinokio (4 lipca 2017 o 07:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze się czujecie? To że strażacy leżą na łóżkach i mogą opóźnić wyjazd do pożaru, to wam nie przeszkadza?
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ratownikom ważne są pieniądze i nic nie robić, a reszta jak było
Rozwiń
ratmed
ratmed (1 lipca 2017 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Romusia faktycznie nie szkoda mimo jego wiedzy i tego co zrobił. Z tego co widać teraz sobie nieźle radzi i chyba całościowo okarze to się jemu korzystne a "popaprańcy" stosując prawo dżungli dalej są dupkami z maleńkimi móżdżkami. Natomiast w przeciwieństwie do Romusia bardzo mi szkoda Tadziusia.  Niedosyć, że nic nie może i nic nie wie i tylko sam  się uśmiecha do siebie,a na dodatek jak wejdzie do ratowników kiedy leżą na tapczanach odwróceni dup...mi do niego to mu uśmiech znika. Szkoda Tadzika. A czy w tym czasie wydają jakieś dźwięki Tadziowi dla podzięki?
 Niewidzimy jego twarzy wypuszczając naturalne gazy.
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2017 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Leżą ratownicy a cierpią pacjenci. , bo zanim łaskawie wstanie pan ratownik to ich chyba mało obchodzi. A czas dotarcia do osoby potrzebującej jest tak bardzo ważny, ale to to nie obchodzi dyrektora pogotowia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!