poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sakramentalne tak mówili dwa razy

  Edytuj ten wpis

Ślub konkordatowy wzięli 4 października w radzyńskim kościele św. Anny. A po kilku dniach otrzymali pismo z Urzędu Stanu Cywilnego w Radzyniu Podlaskim, że muszą ponownie stanąć na ślubnym kobiercu. Małżonkowie nie wierzyli własnym oczom.

O formalności związane ze ślubami w tej parafii dba organista Zdzisław Magier. Do niego pan Grzegorz S. dostarczył zaświadczenie z USC, że brakuje „okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa”. Nic nie stało więc na przeszkodzie, żeby przed ołtarzem powiedzieć sakramentalne tak. Ślub był piękny. Podobnie jak weselna impreza zorganizowana w zabytkowym pałacu. Samo wynajęcie sal kosztuje tam 1000–1200 zł.
Jakże olbrzymie było zdumienie nowożeńców, kiedy po pewnym czasie otrzymali powiadomienie z Urzędu Stanu Cywilnego w Radzyniu Podlaskim, że muszą ponownie stanąć na ślubnym kobiercu. Dlaczego?
– Ślub konkordatowy z 4 października nie wywarł skutków prawnych – wyjaśnia Tomasz Jurkiewicz, kierownik radzyńskiego USC. Po udzieleniu ślubu ksiądz powinien w ciągu 5 dni zgłosić to w naszym urzędzie. Spóźnił się, więc odmówiliśmy wydania aktu zawarcia małżeństwa. Powiadomiłem pana Grzegorza S., że konieczne jest udzielenie ślubu cywilnego.
W minioną sobotę – już w niewielkim gronie – w sali ślubów radzyńskiego USC odbył się ślub cywilny. Tym razem bez komplikacji.
Pan Grzegorz, podwójny pan młody, nie jest zachwycony pomyłką i jej konsekwencjami. – Na szczęście nie było dodatkowych kosztów – mówi. – Ale byliśmy całą sytuacją mocno zaskoczeni
– Organista przegapił termin dostarczenia do USC dokumentów – tłumaczy ksiądz z parafii św. Anny w Radzyniu Podlaskim. – Ludzka sprawa. Państwo młodzi zostali przeproszeni, a rzecz wyprostowana. Nikt nie uczynił tego złośliwie. Nastąpiło jedynie przeoczenie. W skali kraju jest wiele podobnych przypadków.
Organista Zdzisław Magier przyznaje, że to on zawinił. – Zapomniałem. W porę nie zaniosłem kwitów. Niepotrzebnie rozdmuchano tę sprawę – żałuje organista.

Iwona Kaliszuk - zastępca kierownika USC w Białej Podlaskiej

- Dzięki podpisanej przez Polskę umowie międzynarodowej ze Stolicą Apostolską możliwe jest branie jednego ślubu konkordatowego tylko w kościele. Po ślubie ksiądz ma tylko 5 dni na zarejestrowanie tego aktu w USC. Kiedy nie zdąży, musimy poinformować parę młodych o tym, że mają prawo skierować sprawę do sądu lub wziąć po 2 tygodniach w USC ślub cywilny. Mieliśmy już taki przypadek w powiecie bialskim, że trzeba było udzielić drugiego ślubu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!