czwartek, 20 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Samorząd nie widzi powodów

Dodano: 18 listopada 2003, 15:17

Część mieszkańców gminy Wola Mysłowska nie może pogodzić się z faktem, że pani wójt po tym, jak w połowie października potrąciła człowieka i uciekła z miejsca wypadku, nadal sprawuje swoją funkcję. Samorządowcy nie widzą w tym nic złego. Sprawę bada prokuratura w Lubartowie.

Do tragedii doszło w Mysłowie. Kobieta potrąciła swojego sąsiada, 57- letniego Ryszarda T. Pijany mężczyzna leżał przy drodze. Wójt jechała służbowym polonezem. Przeciągnęła nietrzeźwego po drodze przez około 350 metrów i odjechała.
Panią wójt przesłuchiwała policja, potem Prokuratura Rejonowa w Łukowie. Postawiono zarzut spowodowania wypadku z ciężkimi następstwami i ucieczki z miejsca zdarzenia. Postanowiono też, że ma wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 30 tysięcy złotych.
Teraz tematem zajmie się prokuratura w Lubartowie. - Nie potrafię podać przyczyny, moi szefowie w Lublinie polecili mi prowadzić sprawę. Na razie nie ma nic nowego, bo prowadzimy swoje badania w tej sprawie - wyjaśnia Andrzej Kopieniak, prokurator rejonowy w Lubartowie.
Wójt w rozmowie z nami zaprzeczyła, że uciekła z miejsca wypadku. Według niej zatrzymała się, żeby zobaczyć, co potrąciła. - Było ciemno, więc stwierdziłam, że to pewnie torba podróżna, którą ktoś zgubił. Nawet nie przyszło mi do głowy, że to człowiek. Spokojnie odjechałam i normalnie funkcjonując następnego dnia poszłam do pracy - uważa pani wójt.
Dodaje, że dzwoni do kliniki i jest w stałym kontakcie z lekarzami leczącymi poszkodowanego.
Wypadek nie zakłócił pracy urzędu gminy. Żaden z radnych nie złożył wniosku o odwołanie wójta.
- Wszystko odbywa się bez zarzutu, nie widzimy powodu, żeby miała zrezygnować. Doszliśmy do wniosku, że taka tragedia każdemu z nas mogłaby się przydarzyć, w końcu my też jesteśmy kierowcami - mówi przewodniczący rady gminy Franciszek Zieliński.
Tymczasem w gminie powstał nieformalny komitet protestacyjny. Jego członkowie boją się ujawnić swoich nazwisk na łamach gazety. - To nie tak, że ludzie jej to wybaczyli, chociaż ona chodzi do urzędu w chwale, jak by nic się nie stało. Dlatego prosimy o pomoc rzecznika praw obywatelskich - mówi jeden z protestujących mieszkańców Woli Mysłowskiej.
Poszkodowany wraca do zdrowia w lubelskiej klinice. Jak udało nam się dowiedzieć, oddycha już normalnie, został odłączony od aparatury. Przechodzi chemiodializy i niebawem opuści oddział intensywnej opieki. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!