sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Samowola za samowolą

Dodano: 9 września 2003, 16:56

Stanisław K. pokazuje pliki dokumentów, za pomocą których walczy z urzędami i konkurencją
Stanisław K. pokazuje pliki dokumentów, za pomocą których walczy z urzędami i konkurencją

W niewielkiej wsi koło Białej Podlaskiej trwa konflikt, w który angażowane są kolejne urzędy i instytucje. Chodzi o działalność dwóch miejscowych sklepów. Najpierw jedyny sklep prowadził Stanisław K. Kiedy jednak pojawiła się konkurencja, wówczas wystąpił z ostrym atakiem przeciwko rywalowi.

- Miałem dochód pozwalający na utrzymanie rodziny. Gdy złodzieje okradli sklep, wtedy jeden z moich przeciwników zeznał, że to ja miałem sam ograbić siebie. Przez kilka miesięcy nie mogłem otrzymać odszkodowania. Później nagle w budynku, który miał być garażem, blisko mnie zamieszkujący Edwarda M. uruchomił sklep. Była to samowolka. Szambo znalazło się zaledwie 15 metrów od mojego domu - wspomina Stanisław K.
Stwierdza, iż konkurencyjna placówka powstała bez stosownej dokumentacji oraz pozwolenia na budowę. Powiadomił zatem inspektora nadzoru budowlanego i prokuraturę. Początkowo był zadowolony, że inspektor wstrzymał użytkowanie budynku, a prokuratura wszczęła dochodzenie. Nie krył satysfakcji, kiedy przeciwnik został ukarany grzywną. Konkurencyjny sklep jednak działał.
Zdesperowany Stanisław K. dalej wysyłał pisma ze skargami. Gdy nie uzyskał satysfakcjonujących go odpowiedzi, atakował Urząd Gminy w Białej Podlaskiej, prokuraturę, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Prokuratura wyjaśnia sprawę. Roman Zalewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego powiedział nam, że skarżący nie zgadza się z utrzymaniem w mocy, przez wojewodę, pozwolenia na zmianę użytkowania zbudowanego przed laty budynku, w którym znalazł się konkurencyjny sklep.- Niestety, sam Stanisław K. dopuścił się też sześciu samowoli na swojej posesji. Wydałem decyzje na rozbiórkę szamba wykonanego bez pozwolenia, wjazdu i zadaszenia nad tarasem. Niepotrzebnie traci energię na tę walkę, skoro sam nie przestrzega prawa - mówi Roman Zalewski.
Zdesperowany malejącymi zyskami Stanisław K. wydzierżawił swój sklep innej osobie. W poszukiwaniu dochodu wyjeżdża zarabiać pieniądze do Niemiec. •

Jerzy Adamski sekretarz gminy Biała Podlaska

Obecnie dla Rady Gminy i posła Franciszka Jerzego Stefaniuka przygotowuję obszerne wyjaśnienia dotyczące sprawy skarg Stanisława K, który nie godzi się z tym, że urzędy wydają decyzje niezgodnie z jego intencją. W dodatku we własnej sprawie posługuje się pieczątką sołtysa.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO