niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sędzia porzuciła togę na pół roku. Stanie przed sądem dyscyplinarnym

Dodano: 17 czerwca 2012, 19:13

Sędzia z Białej Podlaskiej za kilka dni stanie przed sądem dyscyplinarnym (Archiwum)
Sędzia z Białej Podlaskiej za kilka dni stanie przed sądem dyscyplinarnym (Archiwum)

Pani sędzia przez pół roku nie przychodziła do pracy. Rzecznik dyscyplinarny uważa, że swoje stanowisko opuściła na tak długi okres bez żadnego usprawiedliwienia.

– Obwinia ją o uchybienie godności sędziego – mówi Cezary Wójcik, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Lublinie.

Sędzia zaczęła pracować w Sądzie Rejonowym w Białej Podlaskiej na początku marca 2010 roku. Nie poprowadziła wielu spraw, bo już w drugiej połowie kwietnia 2010 roku poszła na zwolnienie lekarskie.

Chorobowe skończyło się jej po roku – 22 kwietnia 2011. Straciła wówczas prawo do wynagrodzenia.

Złożyła wtedy w sekretariacie prezesa sądu podanie o udzielenie urlopu: zaległego oraz bezpłatnego na siedem miesięcy.

– Nie udzielono jej urlopu, powinna się stawić do pracy – argumentuje zastępca rzecznika dyscyplinarnego.

Tymczasem, sędzia nie pojawiła się na sali rozpraw. We wniosku o ukaranie rzecznik dyscyplinarny wylicza, że nieusprawiedliwiona nieobecność trwała ponad pół roku, bo aż do listopada 2011 roku, kiedy sędzia dostarczyła kolejne zwolnienie lekarskie.

To nie wszystko. Sędzia nie stawiła się na badanie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który miał orzec, czy jest zdolna do pracy ze względów zdrowotnych. Wysłała ją tam Krajowa Rada Sądownictwa, która rozpatrywała wniosek o przeniesienie prawniczki w stan spoczynku.

Sędzia nie stawiała się również na wezwania zastępcy rzecznika dyscyplinarnego. Nadsyłała zwolnienia lekarskie. Pisemnie wytłumaczyła, że nie przychodziła do pracy po 22 kwietnia 2011, bo od prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie usłyszała, że straciła prawo do wynagrodzenia, a w toku jest sprawa o przeniesienie jej w stan spoczynku. W ZUS nie pojawiła się, bo nie została prawidłowo poinformowana o terminie badania.

Prawniczce grozi kara od upomnienia do wydalenia z zawodu.

Sędzia ma kłopoty

Karę wydalenia z zawodu lubelski sąd dyscyplinarnym orzekł niedawno wobec innej sędzi z Białej Podlaskiej. Wysłała ona kilka SMS-ów z dwuznacznymi treściami do mieszkanki Chełma. Kobiety rywalizowały o względy tego samego mężczyzny. Orzeczenie nie jest prawomocne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!