środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

Sepsa sieje strach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2007, 20:13
Autor: Dominik Smaga

Badania potwierdziły, że 19-letnia uczennica liceum w Radzyniu Podlaskim zmarła na sepsę. W mieście popłoch. Przerażenie wywołuje zwykły katar.

Ludzie powtarzają plotki o dziesiątkach chorych. A dyrektor podstawówki myśli o przyspieszeniu ferii.

- W jej krwi znaleźliśmy meningokoki. To była sepsa - mówi Mirosław Starzyński, szef radzyńskiego sanepidu. Próbki trafią teraz do Warszawy.
A zaczęło się niepozornie: wymiotami i gorączką. Wieczorem rodzina Sylwii wezwała lekarza. Kroplówka przyniosła ulgę. Nie na długo. W sobotę dziewczyna trafiła do szpitala. Rano zmarła.
W mieście huczy o wielkiej zarazie. - Ludzie piszą o czterech zmarłych i siedmiu osobach w agonii - opowiada Zdzisław Janus, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, gdzie uczyła się Sylwia. Do szpitala dotarły plotki o 90 osobach, które trzeba było hospitalizować.
- Strach jest tu wielki - wzdycha Bogumiła Żukowska, opiekunka dwóch uczennic podstawówki. - Boję się puszczać je do szkoły. Ale nie mam wyjścia. Zaraza może być nawet w domu.
Niektórzy uczniowie na lekcje nie poszli. Ale dyrektor Janus twierdzi, że jest ich tylu, co zwykle. Zaprzecza mu dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1. - Absencja jest u nich bardzo duża. Tak mi mówił ich wicedyrektor - twierdzi Marian Marciniuk. - Chyba zrezygnuję z zajęć dla dzieci spędzających ferie w mieście. Możliwe, że odwołamy wyjazd na obóz narciarski do Krościenka, choć opłaciliśmy już stoki i noclegi.
Ale w szkole Sylwii panuje spokój. - Lekarz nam wszystko wyjaśnił. Nie ma się czego bać - mówi Ewa Trojek, uczennica ZSP. Z kolegami z klasy zmarłej dziewczyny nie udało nam się porozmawiać. - Nie chcą rozmawiać z dziennikarzami - twierdzi Wiesław Korólczyk, wicedyrektor zespołu.
Lekarze uspokajają: sepsa rozwija się tylko w osłabionym organizmie. Przekonują, że jeden na 1000 lub 5000 nosicieli może zachorować. Ale ludzie wiedzą swoje.- Zespół szkół powinien być zamknięty - mówi Żukowska.
Strach budzi nawet zwykły katar. Ludzie drżą, że to już sepsa. - Musimy sprawdzać takie przypadki - mówi Grzegorz Duszyński, dyrektor ds. lecznictwa w radzyńskim szpitalu. Prawdziwe oblężenie izba przyjęć przeżywała w nocy z soboty na niedzielę, gdy zaczęli zjeżdżać tam ludzie, którzy mieli kontakt z Sylwią. - Musieliśmy ściągać lekarzy z domów i otworzyć dodatkowy gabinet w ambulatorium. Dzisiaj sytuacja trochę się uspokoiła.
Dzisiaj lubelski sanepid ma podać wyniki badań wymazów z nosa i gardła pobranych od 59 osób, które miały kontakt z dziewczyną. Dzisiaj odbędzie się pogrzeb Sylwii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!