piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Siedział w święta w więzieniu przez opóźnienie poczty

Dodano: 11 lutego 2009, 17:18

Piotr O. ma żal do sądu. Tydzień dłużej niż powinien był w więzieniu. Padł ofiarą biurokracji. Dokumenty sądowe nie dotarły do więzienia na czas i pan Piotr siedział, choć powinien być już na wolności.

Piotr O. opowiada historię, jaka wydarzyła się na przełomie roku. 26 grudnia powinien skończyć odsiadywać karę w Zakładzie Karnym w Medyce za kradzież z włamaniem. W takich przypadkach więźniowie bywają wypuszczani tuż przed świętami.

Skazany liczył, że wyjdzie na wolność nawet w wigilię. Tymczasem na sumieniu Piotra O. była jeszcze zaległa grzywna. Groziła mu za nią dodatkowa zastępcza kara pozbawienia wolności.

23 grudnia rodzina Piotra O. wpłaciła za niego wspomnianą grzywnę i następnego dnia sąd przesłał do więzienia w Medyce kserokopię z nakazem zwolnienia. Ale oryginał dotarł po świętach. I dlatego pan Piotr opuścił kryminał dopiero w sylwestra.

- Niesłusznie przetrzymano mnie prawie tydzień. Liczyłem, że od razu, kiedy zostaną wpłacone pieniądze, wyjdę na wolność. I jeszcze dojadę na wigilię do domu. Ale dyrektor zakładu karnego powiedział, że nie ma oryginału zwolnienia z więzienia i mnie nie wypuści, do chwili gdy zostaną nadesłane dokumenty z oryginalnymi pieczątkami radzyńskiego sądu - mówi rozgoryczony Piotr O., który uważa, że kiedy go złapano, to sąd z grubej rury wymierzał karę. A kiedy bezprawnie przetrzymano w więzieniu, to ma kłopoty z uzyskaniem odszkodowania.

Pracownicy Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim znają sprawę Piotra O. z powiatu parczewskiego, bo już tam interweniował. Podkreślają, że gdyby grzywna była spłacona na kilka dni przed świętami, a nie w ostatniej chwili, pewnie więzień nie musiał siedzieć dłużej. Ale wskutek nawału pracy poczty w okresie przedświątecznym, przesyłki polecone szły długo.

- Poinformowałam Piotra O., że nie może być zwolnień na podstawie faksu. Istotnie mężczyzna siedział dłużej, aniżeli wynikało z wyroku. Napisałam do niego pismo wyjaśniając, iż powinien zwrócić się do sądu z oficjalnym wnioskiem o zwrot nadpłaconej grzywny. Gdy dotrze do sądu pismo Piotra O., odbędzie się posiedzenie sądu i po uprawomocnieniu orzeczenia otrzyma on pieniądze - mówi sędzia Dorota Domańska, prezes Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!