piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Siostry nie mają siły przebicia

Dodano: 5 lutego 2003, 17:16

Opieka długoterminowa nad schorowanym pacjentem to przyszłość zawodu pielęgniarskiego. Zwłaszcza, że ogranicza się do minimum czas pobytu pacjenta w szpitalu.

- To szansa dla zwalnianych pielęgniarek. Indywidualna praktyka jest dla nich korzystna ekonomicznie, a troskliwa, fachowa opieka niezbędna cierpiącym - mówi Stanisława Jakonowska-Nowicka, sekretarz Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie. W praktyce pielęgniarki nie mają siły przebicia. - Lubelska Regionalna Kasa Chorych od początku faworyzuje lekarzy, uważając, że jedynie oni sprawują prawidłową opiekę nad pacjentami, a pielęgniarki tylko im w tym pomagają. Zapomina się o tym, że lekarz i pielęgniarka to dwa niezależne zawody. Każdy robi swoje. Współpracują, ale na równych zasadach. Przychodnie i lekarze rodzinni nie mogą mieć monopolu. - wyjaśnia S. Jakonowska-Nowicka.
Na terenie Międzyrzeca Podlaskiego, Terespola, Parczewa i Białej Podlaskiej pracuje, sprawując długoterminową opiekę domową, 5 pielęgniarek. Zarabiają około ośmiuset złotych, po odliczeniu kosztów. Ledwo wyrabiają się z obowiązkami. Kolejka oczekujących na opiekę jest duża. - Mamy chorą, która od maja ubiegłego roku czeka na wizyty. Niestety, kasa chorych tak nam zmniejszyła liczbę usług w kontrakcie, że nie jesteśmy w stanie obsługiwać wszystkich zgłaszających się - twierdzi Barbara Soćko, pielęgniarka pracująca w ramach grupowej praktyki pielęgniarskiej.
Działający w bialskim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym zakład opiekuńczo-leczniczy, w którym mogą stale przebywać przewlekle chorzy, ma kontrakt z LRKCH na usługi medyczne. Zatrudnia lekarzy i pielęgniarki. O prowadzeniu podobnej placówki marzy B. Soćko. Czeka jednak na zniesienie limitów w zawieraniu umów na tego typu usługi. - W kasie chorych powiedziano mi, że nie dostanę kontraktu na usługi w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, który zamierzam otworzyć, bo już jeden zakład działa w mieście. Ale ja wiem z doświadczenia, jak duże są potrzeby w naszym regionie. Poza tym pacjentom należy się wybór. To oni i ich rodziny decydują, czy chory jest pielęgnowany w domu, czy w zakładzie - uzasadnia pielęgniarka.
- To prawda. Wzrasta zapotrzebowanie na opiekę długoterminową, ale nie wystarcza pieniędzy na te usługi. Do trzydziestego pierwszego marca nie zawieramy żadnych kontraktów. Nie wiadomo, na jakich zasadach odbędą potem się negocjacje z funduszem zdrowia - słyszymy od Krystyny Domańskiej, rzecznik LRKCH.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO