czwartek, 22 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Siostry nie mają siły przebicia

Dodano: 5 lutego 2003, 17:16
Autor: Beata Malczuk

Opieka długoterminowa nad schorowanym pacjentem to przyszłość zawodu pielęgniarskiego. Zwłaszcza, że ogranicza się do minimum czas pobytu pacjenta w szpitalu.

- To szansa dla zwalnianych pielęgniarek. Indywidualna praktyka jest dla nich korzystna ekonomicznie, a troskliwa, fachowa opieka niezbędna cierpiącym - mówi Stanisława Jakonowska-Nowicka, sekretarz Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Lublinie. W praktyce pielęgniarki nie mają siły przebicia. - Lubelska Regionalna Kasa Chorych od początku faworyzuje lekarzy, uważając, że jedynie oni sprawują prawidłową opiekę nad pacjentami, a pielęgniarki tylko im w tym pomagają. Zapomina się o tym, że lekarz i pielęgniarka to dwa niezależne zawody. Każdy robi swoje. Współpracują, ale na równych zasadach. Przychodnie i lekarze rodzinni nie mogą mieć monopolu. - wyjaśnia S. Jakonowska-Nowicka.
Na terenie Międzyrzeca Podlaskiego, Terespola, Parczewa i Białej Podlaskiej pracuje, sprawując długoterminową opiekę domową, 5 pielęgniarek. Zarabiają około ośmiuset złotych, po odliczeniu kosztów. Ledwo wyrabiają się z obowiązkami. Kolejka oczekujących na opiekę jest duża. - Mamy chorą, która od maja ubiegłego roku czeka na wizyty. Niestety, kasa chorych tak nam zmniejszyła liczbę usług w kontrakcie, że nie jesteśmy w stanie obsługiwać wszystkich zgłaszających się - twierdzi Barbara Soćko, pielęgniarka pracująca w ramach grupowej praktyki pielęgniarskiej.
Działający w bialskim Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym zakład opiekuńczo-leczniczy, w którym mogą stale przebywać przewlekle chorzy, ma kontrakt z LRKCH na usługi medyczne. Zatrudnia lekarzy i pielęgniarki. O prowadzeniu podobnej placówki marzy B. Soćko. Czeka jednak na zniesienie limitów w zawieraniu umów na tego typu usługi. - W kasie chorych powiedziano mi, że nie dostanę kontraktu na usługi w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, który zamierzam otworzyć, bo już jeden zakład działa w mieście. Ale ja wiem z doświadczenia, jak duże są potrzeby w naszym regionie. Poza tym pacjentom należy się wybór. To oni i ich rodziny decydują, czy chory jest pielęgnowany w domu, czy w zakładzie - uzasadnia pielęgniarka.
- To prawda. Wzrasta zapotrzebowanie na opiekę długoterminową, ale nie wystarcza pieniędzy na te usługi. Do trzydziestego pierwszego marca nie zawieramy żadnych kontraktów. Nie wiadomo, na jakich zasadach odbędą potem się negocjacje z funduszem zdrowia - słyszymy od Krystyny Domańskiej, rzecznik LRKCH.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!