poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Siusiający urzędnik: jedna sprawa dwa różne wyroki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2009, 17:51

Dziennikarze napisali, że pijany urzędnik z Radzynia Podlaskiego robił siusiu na oczach przechodniów. Dzisiaj w sądzie w Lublinie przegrali sprawę. Wygrali za to w Radzyniu.

Jan G., były już szef Zakładu Gospodarki Lokalowej w Radzyniu Podlaskim, wytoczył proces tygodnikowi "Wspólnota Radzyńska” za artykuł z września 2007 r.

Dziennikarz widział, jak pijany urzędnik siusia na oczach przechodniów. Napisał to, ale nie podał ani nazwiska "bohatera”, ani pełnionej funkcji, a na opublikowanej fotografii nie pokazał jego twarzy.

Jan G. odszedł z pracy i oskarżył o zniesławienie redaktora naczelnego tygodnika oraz wydawcę tytułu. W styczniu Sąd Okręgowy w Lublinie stwierdził, że dziennikarze działali w interesie publicznym opisując zachowanie urzędnika.

Sąd Apelacyjny miał inne zdanie. Dziś uznał, że dziennikarze naruszyli dobra osobiste Jana G. Ocenił, że nie mieli wystarczających dowodów, żeby napisać artykuł. Tygodnik ma opublikować przeprosiny.

- Dziwi mnie, że sąd nie uznał urzędnika za osobę publiczną. Martwi, że było wielu świadków zdarzenia, ale bali się zeznawać. To bardzo ogranicza możliwości lokalnych gazet do kontrolowania władzy - mówi Mateusz Orzechowski, wydawca tygodnika. Zapowiada wystąpienie o kasację wyroku.

Godzinę po wyroku w lubelskim sądzie, tą samą sprawą zajął się sąd grodzki w Radzyniu Podlaskim. Jan G. złożył tam pozew przeciwko dziennikarzom z prywatnego oskarżenia. I przegrał. Ten wyrok nie jest prawomocny. (RP)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!