czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Skończą po grecku lub żydowsku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2002, 17:34

 Ważenie ryb po ich odłowieniu. Czynność tę wykonują rybacy (od lewej): Wojciech Ren, Józef Domański
Ważenie ryb po ich odłowieniu. Czynność tę wykonują rybacy (od lewej): Wojciech Ren, Józef Domański

Prawie 350 ton karpi odłowiono tej jesieni w Gospodarstwie Rybackim w Siemieniu (pow. parczewski). Około 75 procent z nich zapewne za kilka tygodni trafi na świąteczne stoły i stanie się przysmakiem wigilijnej kolacji.

Siemieńskie przedsiębiorstwo jest jednym z największych tego typu gospodarstw po prawej stronie Wisły. Dysponuje 83 stawami o łącznej powierzchni około 900 hektarów . Z tego ponad 75 procent lustra wody. Najmniejszy zbiornik ma obszar jednego, a największy aż 186 hektarów. Większość z nich znajduje się obok Siemienia. Natomiast pozostała część jest na terenie należącym do miejscowości Komarne w gminie Parczew. Jesienią gospodarstwo w Siemieniu odłowiło ponad 410 ton ryb handlowych. Obok karpi są również sumy, szczupaki, amury, tołpygi, a także w niewielkiej ilości karasie, okonie, płocie i sumiki karłowate. Wśród nich jest pupil pracowników gospodarstwa - sum "Batory”, liczący sobie już 27 lat.
Gdy go odłowiono w październiku ważył około 52 kilogramy i miał 193 centymetrów długości. W ciągu minionego roku stał się on cięższy o 7 kilogramów i dłuższy o 8 centymetrów. Teraz znajduje się w zimochowie.
W ostatnich tygodniach odłowiono jeszcze 89 ton materiału zarybieniowego (kroczka i narybku karpia), przeznaczonego do dalszej hodowli. Wykorzystywany jest on głównie na własne potrzeby. Ponadto w kilku stawach pozostało około 30 ton ryb handlowych i prawie 40 ton materiału zarybieniowego, które odłowione zostaną dopiero wiosną przyszłego roku. Do tej pory sprzedano około 10 procent odłowionych karpi i prawie 15 ton innych ryb. Aktualnie przeciętna cena hurtowa karpi waha się w granicach 7,20 zł brutto za kilogram. W porównaniu do analogicznego okresu minionego roku jest wyższa o 30 groszy. Ze zbytem ryb, kierownictwo siemieńskiego gospodarstwa nie ma większych problemów. Trafiają one przede wszystkim do Gdańska, Poznania, Katowic, Warszawy, Białegostoku. Można je kupić również w Lublinie.•

Edward Łagowski, prezes Gospodarstwa Rybackiego w Siemieniu:

-Miniony rok przyniósł nam zysk netto w wysokości około 500 tysięcy złotych. Znaczna jego część przeznaczona została na cele gospodarcze, w tym zakup nowego sprzętu rybackiego. Około 20 procent ubiegłorocznego zysku w formie dywidenty trafiło do udziałowców spółki.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!