sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Skończą po grecku lub żydowsku

Dodano: 12 listopada 2002, 17:34

 Ważenie ryb po ich odłowieniu. Czynność tę wykonują rybacy (od lewej): Wojciech Ren, Józef Domański
Ważenie ryb po ich odłowieniu. Czynność tę wykonują rybacy (od lewej): Wojciech Ren, Józef Domański

Prawie 350 ton karpi odłowiono tej jesieni w Gospodarstwie Rybackim w Siemieniu (pow. parczewski). Około 75 procent z nich zapewne za kilka tygodni trafi na świąteczne stoły i stanie się przysmakiem wigilijnej kolacji.

Siemieńskie przedsiębiorstwo jest jednym z największych tego typu gospodarstw po prawej stronie Wisły. Dysponuje 83 stawami o łącznej powierzchni około 900 hektarów . Z tego ponad 75 procent lustra wody. Najmniejszy zbiornik ma obszar jednego, a największy aż 186 hektarów. Większość z nich znajduje się obok Siemienia. Natomiast pozostała część jest na terenie należącym do miejscowości Komarne w gminie Parczew. Jesienią gospodarstwo w Siemieniu odłowiło ponad 410 ton ryb handlowych. Obok karpi są również sumy, szczupaki, amury, tołpygi, a także w niewielkiej ilości karasie, okonie, płocie i sumiki karłowate. Wśród nich jest pupil pracowników gospodarstwa - sum "Batory”, liczący sobie już 27 lat.
Gdy go odłowiono w październiku ważył około 52 kilogramy i miał 193 centymetrów długości. W ciągu minionego roku stał się on cięższy o 7 kilogramów i dłuższy o 8 centymetrów. Teraz znajduje się w zimochowie.
W ostatnich tygodniach odłowiono jeszcze 89 ton materiału zarybieniowego (kroczka i narybku karpia), przeznaczonego do dalszej hodowli. Wykorzystywany jest on głównie na własne potrzeby. Ponadto w kilku stawach pozostało około 30 ton ryb handlowych i prawie 40 ton materiału zarybieniowego, które odłowione zostaną dopiero wiosną przyszłego roku. Do tej pory sprzedano około 10 procent odłowionych karpi i prawie 15 ton innych ryb. Aktualnie przeciętna cena hurtowa karpi waha się w granicach 7,20 zł brutto za kilogram. W porównaniu do analogicznego okresu minionego roku jest wyższa o 30 groszy. Ze zbytem ryb, kierownictwo siemieńskiego gospodarstwa nie ma większych problemów. Trafiają one przede wszystkim do Gdańska, Poznania, Katowic, Warszawy, Białegostoku. Można je kupić również w Lublinie.•

Edward Łagowski, prezes Gospodarstwa Rybackiego w Siemieniu:

-Miniony rok przyniósł nam zysk netto w wysokości około 500 tysięcy złotych. Znaczna jego część przeznaczona została na cele gospodarcze, w tym zakup nowego sprzętu rybackiego. Około 20 procent ubiegłorocznego zysku w formie dywidenty trafiło do udziałowców spółki.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO