poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Skręcić w lewo i przeżyć

Dodano: 20 maja 2012, 18:11
Autor: Ewa Bojarczuk

Teraz z powodu remontu największym problemem jest skręt w lewo z drogi podporządkowanej. Najgorzej j
Teraz z powodu remontu największym problemem jest skręt w lewo z drogi podporządkowanej. Najgorzej j

Trwa przebudowa sygnalizacji świetlnej w całej Białej Podlaskiej. Chodzi o 15 skrzyżowań. Kierowcy narzekają, że w godzinach szczytu trudno jest przejechać.

Kierowcom już puszczają nerwy, bo prace trwają od 8 maja. Ale utrudnienia w jeździe po mieście potrwają jeszcze długo. Koniec robót zaplanowano na 31 lipca. W tym czasie na 15 skrzyżowaniach zmodernizowana zostanie sygnalizacja świetlna.

Teraz z powodu remontu największym problemem jest skręt w lewo z drogi podporządkowanej. Najgorzej jest w godzinach szczytu.

- To jakiś koszmar. Trzeba stać dobre 10 minut, żeby wyjechać ze skrzyżowania. Jak działały światła, nie było takiego problemu, bo ruch był co jakiś czas wstrzymywany. Teraz musimy czekać ,aż wszystkie samochody jadące główną ulicą przejadą, albo liczyć na to, że ktoś nas przepuści. Tylko to też nie jest do końca bezpieczne. Jak jeden przepuszcza ,to w tym czasie drugi może wjechać nam przed maskę - mówi Tadeusz Głowacki, kierowca.

- Moim zdaniem, kierowaniem ruchu powinna zająć się policja. Przynajmniej w tych najgorszych godzinach. Jak kilka dni temu na skrzyżowaniu na al. Tysiąclecia zdarzył się wypadek, strażak kierował ruchem i człowiek czuł się pewniej, przejeżdżając w tym miejscu - dodaje.


- Policjanci starają się przejazd aut upłynnić i kierują ruchem - informuje podkomisarz Jarosław Janicki, rzecznik prasowy bialskiej policji. I dodaje, że kłopotem jest to, że ludzie jadą na pamięć i w ogóle nie patrzą na znaki drogowe.

- Wielu kierowców dojeżdża do skrzyżowania i kiedy się zorientują, że sygnalizacja nie działa, tracą pewność. Wcześniej nie zwrócili uwagi na stojące znaki, nie wiedzą, kto ma pierwszeństwo przejazdu. To po pierwsze, blokuje i spowalnia przejazd, a po drugie, stanowi duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu - podkreśla Janicki.

- Za dużo mamy samochodów na ulicach. Ludzie wolą jeździć autem niż np. autobusem. Co z tego, że będzie nowa sygnalizacja, jak i tak ciągle będą korki. Potrzebne nam są nowe ronda. Ich budowa na ul. Terebelskiej pokazała, że jest to najlepsze rozwiązanie na skrzyżowaniach. Jeździ się tam bezproblemowo, nie ma żadnych korków - mówi Marcin Piotrowski, kierowca.

Rondo powstaje właśnie przy ul. Sidorskiej. Będzie częścią wschodniej obwodnicy miasta, przebiegającej przez al. Solidarności. Będzie jednak ostatnie, jakie ma powstać w najbliższym czasie.
- W planach inwestycyjnych miasta nie przewidujemy budowy nowych rond w ciągu najbliższych lat - informuje Łukasz Hodun, rzecznik prasowy bialskiego magistratu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!