czwartek, 23 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Ślisko na chodnikach. W szpitalu więcej osób ze złamaniami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 stycznia 2012, 19:30

Śnieg i lód powinny być usunięte wzdłuż całej zatoki przystankowej, a nie tylko pod dachem. Na zdjęc
Śnieg i lód powinny być usunięte wzdłuż całej zatoki przystankowej, a nie tylko pod dachem. Na zdjęc

Z każdym dniem coraz więcej osób trafia do szpitalnego chirurga w Białej Podlaskiej. Zwichnięte nogi, złamane ręce to zwykle efekt oblodzonych chodników. Ślisko jest nawet w autobusowych zatokach.

W ostatnich dniach do poradni chirurgicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej trafiło wyjątkowo dużo pacjentów ze złamania kończyn i zwichnięciami. – Przedwczoraj chirurg przyjął kilkadziesiąt osób. Wczoraj też była długa kolejka pacjentów – mówi Joanna Kozłowiec, rzecznik szpitala.

– Kiedyś poszkodowani zaczną się sądzić o odszkodowania. Wtedy może właściciele posesji i służby komunalne się opamiętają – mówi pan Jan, którego spotkaliśmy wczoraj na ul. Narutowicza.

Krytycznie stan chodników i przystanków ocenia też Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej. Do straży dociera wiele sygnałów o śliskich chodnikach m.in. przy ul. Narutowicza, Terebelskiej i Władysława Jagiełły.

– Dopiero po naszej interwencji, Zieleń Miejska posypała piachem lód na części chodnika przy ul. Narutowicza. Takich miejsc wskazaliśmy kilkanaście – mówi komendant. – Mamy problem z dotarciem do właściciela nowego budynku przy końcu ul. Jatkowej – dodaje. I przypomina, że właściciele zaśnieżonych lub oblodzonych posesji mogą zostać ukarani 100-złotowym mandatem.

Na odśnieżanie przystanków nie narzeka chyba tylko dyrektor bialskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej. Tadeusz Ułanowicz podkreśla, że z usług firmy "Komunalnik” jest bardzo zadowolony. – Należy się pochwała z wykrzyknikiem! – mówi prezes Ułanowicz. – W porównaniu z poprzednim rokiem, to duży postęp. Trzeba pamiętać, że w mieście mamy ponad 160 przystanków – dodaje.

Ale mieszkańcy w taki zachwyt nie wpadają. – Wystarczy, że podjadą naraz dwa autobusy, pasażerowie muszą wsiadać z oblodzonego chodnika – zauważa pan Marian, mieszkaniec Białej Podlaskiej.

Jarosław Kostecki, naczelnik Wydziału Dróg i Transportu Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej, wyjaśnia, że firma "Komunalnik” ma umowę na odśnieżane przystanków tylko na długości 15 m. – Kiedy podjeżdżają dwa autobusy, to nie powinny równocześnie otwierać wszystkich drzwi. Najlepiej gdyby jeden poczekał, aż drugo odjedzie – radzi naczelnik.

Kostecki skierował już swoich pracowników do sprawdzenia stanu chodników przy przystankach autobusowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!