wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Śmiertelnie potrącił dziewczynki. Nie przyznaje się do winy, nie chciał składać wyjaśnień

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 kwietnia 2014, 15:30
Autor: eb

Trzy zarzuty usłyszał w poniedziałek od prokuratora 46-letni Mirosław P. W sobotę pijany kierowca śmiertelnie potrącił dwie nastolatki w powiecie łukowskim.

Mężczyzna odpowie za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Obciąża go również jazda w stanie nietrzeźwości bez prawa jazdy, które decyzją sądu stracił na trzy lata w 2013 r. Wtedy również zgubiła go jazda po pijanemu. - W trakcie przesłuchania podejrzany Mirosław P. nie przyznał się do winy, odmówił też składania wyjaśnień - mówi Beata Syk-Jankowska rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Lublinie. W poniedziałek prokurator Rejonowy w Łukowie złożył wniosek do miejscowego Sądu Rejonowego o 3 miesiące tymczasowego aresztu dla Mirosława P. Decyzja ma zapaść we wtorek. Mężczyźnie grozi 12 lat pozbawienia wolności. Z kolei, 39-letni Sylwester S., pasażer usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy 12-letniej Karolinie i 13-letniej Dianie, ofiarom wypadku. Grozi mu do 3 lat więzienia. - Mężczyzna nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Stwierdził, że był pasażerem samochodu marki Seat Cordoba i nie powiadomił właściwych służb o wypadku, bo nie miał telefonu - zaznacza Syk-Jankowska. - Mężczyzna wyjaśnił też, że opuścił miejsce zdarzenia gdyż byli tam już inni ludzie - dodaje rzecznik prokuratury. Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 21 na drodze lokalnej pomiędzy miejscowościami Zastawie i Lipniak w powiecie łukowskim. 12-letnia Karolina i 13-letnia Diana zginęły po potrąceniu przez samochód, którego kierowca i pasażer byli pijani. Razem z dziewczynkami był jeszcze 13-letni chłopak, ale jemu nic się nie stało. Mężczyźni mieli wracać ze sklepu monopolowego. 39-latka zatrzymano zaraz po wypadku. Był w swoim domu. Miał 3,2 promila alkoholu w organizmie. Natomiast kierowcy Mirosława P. do godz. 4 nad ranem szukało ponad 100 policjantów i strażaków. Wpadł w zasadzkę, gdy próbował wrócić do domu. Miał wtedy ponad promil alkoholu we krwi.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!