piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Śnieżny żywioł

Dodano: 9 lutego 2003, 15:49

Podczas śnieżyc kierowcy zostawali samochody na ulicach gdzie popadnie, często blokując normalny ruc
Podczas śnieżyc kierowcy zostawali samochody na ulicach gdzie popadnie, często blokując normalny ruc

Atak zimy zaskoczył drogowców. Przez kilka dni w regionie było nieprzejezdnych kilkaset kilometrów dróg. Policja odnotowała sporo wypadków i stłuczek, a pogotowie miało problemy z dojazdem do chorych. Dziś na większości szlaków komunikacyjnych jest lepiej, jednak nadal występują utrudnienia - zalega warstwa błota pośniegowego i lodu.

Najgorzej było w piątek. Ciągłe opady śniegu połączone z silnym wiatrem skutecznie uprzykrzały życie mieszkańcom Podlasia. - Sześćdziesiąt procent nieprzejezdnych dróg w powiecie bialskim to stan na godzinę 12. Nawet ciężki sprzęt nie daje sobie rady z półtorametrowymi zaspami. Staramy się jak najszybciej przywrócić drożność, ale wiatr zawiewa efekty pracy naszych pługów - słyszymy od Krystyny Beń, dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Białej Podlaskiej.
Lepsza sytuacja panowała na trasach wojewódzkich, krajowych i międzynarodowych. - Do usuwania śniegu używamy 10 pługów, 2 równiarki i 4 solarki. Najtrudniej jest w okolicach przejścia granicznego. Tam kolejka tirów uniemożliwia skutecznie odśnieżanie - mówi Teresa Harko, kierownik międzyrzeckiego Rejonu Dróg Krajowych.
Wczoraj kolejka w do koroszczyńskiego terminala sięgała 30 kilometrów a czas oczekiwania na przekroczenie granicy wynosił 34 godziny.
Problemy z planowym kursowaniem autobusów miały PKS w Radzyniu Podlaskim i Białej. W piątek i sobotę na drogi nie wyjechało wiele pojazdów. W niedzielę wszystkie kursy zostały wznowione.
W Białej Podlaskiej jazdę nadal utrudniają zwały śniegu na poboczach ulic i chodnikach. - Nie można normalnie poruszać się po mieście, bo wszystko jest zasypane śniegiem. Nie wiem dlaczego nikt tego nie wywozi. Przecież płacimy podatki - żali się pani Mariola.
Bialski taksówkarz podkreśla: - Po prostu klęska drogowców. Jak zwykle zima ich totalnie zaskoczyła i już.
Z opinią nie zgadza się Rudolf Somerlik, szef centrum zarządzania kryzysowego w magistracie. - Sytuacja nie jest zła zważywszy, że miasto ma bardzo dużą powierzchnię. 380 ulic o łącznej długości ponad 200 kilometrów nie jest tak łatwo odśnieżyć. Staramy się, aby umożliwić przejazd mieszkańcom nawet najmniejszych ulic. Pracuje dziesięć pługów, dwie solarki oraz ładowarki i piaskarki - zaznacza Rudolf Somerlik.
Wczoraj przed południem sytuacja na drogach podlaskich powiatów została opanowana. - Niebawem wszystkie szlaki komunikacyjne powinny być przejezdne. Aktualnie występują utrudnienia jedynie na sześciu odcinkach dróg - przekazała Dziennikowi Irena Dawidowska, dyżurna w bialskim ZDP.
Krystyna Karpiuk, obserwator stacji meteorologicznej w Terespolu twierdzi, że tak intensywnych opadów śniegu nie notowano od lat. - Zima niespodziewanie zaskoczyła wszystkich - komentuje K. Karpiuk. •

młodszy brygadier Krzysztof Protaś, bialska KM PSP:

- Warunki na drogach w ostatnich dniach były fatalne. Wszędzie do dziś zalega warstwa zajeżdżonego śniegu, a pod spodem lodu. Z tego powodu odnotowaliśmy dużo wypadków i stłuczek. Strażacy w pewnych momentach nie nadążali z obsługą wezwań. Jadąc z jednego wypadku napotykali inne zdarzenia. Pomagaliśmy zakopanym w śniegu samochodom oraz chorym, do których nie mogły dojechać karetki.•

Dodatkowe utrudnienia na drogach

Kierowcom przez ostatnie dni oprócz opadów śniegu życie utrudniali rolnicy, którzy blokowali drogi. W piątek w Wisznicach kilkunastu z nich w towarzystwie dwóch ciągników na poboczu demonstrowało swoje niezadowolenie. W Parczewie natomiast zablokowali trasę Lublin-Biała Podlaska.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO