czwartek, 21 września 2017 r.

Biała Podlaska

Solidarna bialska kontrabanda

Dodano: 12 maja 2003, 16:15
Autor: Marian Empi

Bazar przy al. Tysiąclecia kryje wiele tajemnic związanych z kontrabandą
Bazar przy al. Tysiąclecia kryje wiele tajemnic związanych z kontrabandą

Niektórzy absolwenci AWF zajmują się kontrabandą na trasie Białoruś -Niemcy. Biała Podlaska jest ważna na ich szlaku. Taką sytuację przedstawia nam pan Bronek z bialskiego bazaru. Najbardziej podziwia byłych magistrów wychowania fizycznego. Wysportowani, sprytni i cwani. Są solidarni.

Część z nich po ukończeniu studiów w Białej wyjechała do zachodnich województw. Tam świetnie daje sobie radę na bazarach. Wcześniej przywozili do swoich kolegów ze studiów rowery kradzione w Niemczech. Wymieniali jednoślady za spirytus. Przy niemieckiej granicy pootwierali stragany.
Spod Terespola i z Białej Podlaskiej wożą kupowane za bezcen papierosy i alkohol.
- Teraz bialscy handlarze mówią, że najlepsze przebicie dają im fajki i anaboliki. Nie chcą ryzyka z narkotykami. Część policji o nich wie. Jeden ze znajomych policjantów mówi, że mamy u siebie pierwszą ligę przemytniczą. Od pewnego czasu dwa bialskie targowiska przy al. Tysiąclecia i Przechodniej nadzorują bracia Ch. To oni dostarczają bezrobotnym młodym ludziom papierosy do sprzedaży na bazarze. Dają chłopcom po 20 groszy od paczki - mówi pan Bronisław.
AWF kończyli nie tylko handlarze, ale także niektórzy policjanci i celnicy. Dawni koledzy z uczelni dobrze się znają.
- Wiedziałem o celniku, który przepuszczał w Koroszczynie tiry z papierosami. Później przyjeżdżał do Sławacinka pod Białą Podlaską, aby rozliczyć się z "grzeczności”. Kiedy policjant dostawał 500 złotych, później jak widział przemytnika w mercedesie, salutował mu z uśmiechem. Cały samochód papierosów bezpiecznie dojeżdżał do celu - wyjawia Bronisław. Handlarze mają swoje sposoby na obcych policjantów. Jeden zawsze na ładunku przemyconych papierosów wozi wieniec pogrzebowy. Jedzie w czarnym garniturze. Kiedy policja chce go kontrolować, prosi o puszczenie i mówi, że śpieszy się na pogrzeb matki. Policjant ma litość i nie sprawdza pojazdu.
Bywają też organizowane konwoje przemytnicze. Z przodu jedzie pusty samochód. Za nim zwykły białoruski tir, a w jego "cieniu” samochód z ładunkiem przemyconych używek. Zazwyczaj policja zatrzymuje do kontroli wschodnią ciężarówkę.
Bialscy handlarze systematycznie od lat jeżdżą na wycieczki do Tunezji, Egiptu, Tajlandii. Dwa razy w roku wyruszają na narty. Dbają o kondycję.
Najczęściej bawią się w miejscowej restauracji "Stylowa”. Siedzą tam całymi grupami. Tylko niektórzy inwestują w kantory. Kiedy trafi się zamożny Rosjanin, wystarczy kurs w drugi kraniec Polski i można na jednej transakcji zarobić nawet 1000 dolarów.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!