niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Spisek 11-letnich internautów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 sierpnia 2007, 17:30
Autor: Paweł Puzio

Pani Ewa na jednym z portali internetowych wypatrzyła upragniony telefon Nokia. Za 377 złotych postanowiła spełnić swoje marzenia,

kupując cacko od Macieja z Pleszewa. Niestety, aparatu nigdy nie zobaczyła na oczy. 19-latka padła ofiarą przemyślnie skonstruowanego oszustwa.

O tej bulwersującej sprawie policja poinformowała nas wczoraj. Dochodzenie zaczęło się kilka tygodni temu, ponieważ mimo przelania pieniędzy na konto Macieja z Pleszewa listonosz wciąż nie przynosił upragnionej przesyłki. Pani Ewa z Podedwórza (powiat parczewski) była coraz bardziej zaniepokojona. Sprzedawca nie odpowiadał na maile, a jego oferta znikła z portalu. Mieszkanka Podedwórza doszła w końcu do wniosku, że padła ofiarą oszustwa i udała się na policję. Funkcjonariusze natychmiast wzięli się do roboty.
- Błyskawicznie ustaliliśmy, na czyje konto kobieta przelała pieniądze. A potem, po nitce doszliśmy do człowieka, który na portalu zamieścił ofertę sprzedaży telefonu. Bez trudu wykryliśmy sprawcę - opowiada Cezary Grochowski, rzecznik bialskiej policji.
Okazało się, że cały przekręt wymyślili i przeprowadzili nieletni. Maciejem z Pleszewa okazał się 11-letni Arek B. z Bydgoszczy.
- Trzeba przyznać, że chłopak popisał się dużym sprytem i pomysłowością. Bo problem nie tkwił w wystawieniu telefonu do sprzedaży pod fałszywym imieniem, ale w transferze gotówki od Ewy z Podedwórza - tłumaczy Grochowski. Arek B. pokonał i tę trudność. Przez Internet skontaktował się z Mateuszem C. z Sosnowca, też 11-latkiem, który użyczył mu swojego konta młodzieżowego, założonego przez rodziców w jednym z banków.
- I tym numerem konta Arek B. posłużył się na stronie internetowej. Pechowa klientka nastoletnich oszustów wpłaciła na nie 377 złotych. Była przekonana, że płaci Maciejowi z Pleszewa - dodaje Grochowski. Za użyczenia konta Mateusz C. z Sosnowca pobrał opłatę w wysokości 77 złotych, zaś 300 wysłał przekazem pocztowym Arkowi B. z Bydgoszczy.
- Obaj chłopcy są nieletni, zatem ich sprawa trafi do sądu dla nieletnich. A ten zapewne orzeknie dozór rodzicielski. Trzeba jednak uważać, do czego dzieci używają komputera i Internetu - przestrzega policja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!