sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Spokojny sen dłużnika

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 marca 2005, 19:09

Lokatorzy zalegający z opłatami za czynsz mogą odetchnąć z ulgą. Od 5 lutego obowiązuje ustawa zabraniająca ich eksmisji na bruk.


To jedyne pocieszenie. Dłużnicy muszą być przygotowani na to,
że za długi administrator może im odciąć gaz
W bialskiej Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Zgoda” na liście lokatorów zalegających z opłatą czynszu powyżej trzech miesięcy figuruje 197 nazwisk. Zadłużenie rekordzisty sięga 17 tys. zł. – Mamy też sporo dłużników, którzy nie płacili nam przez ostatni kwartał – mówi Roman Ślipczuk, zastępca prezesa zarządu do spraw ekonomicznych. – Ich łączne zobowiązania wynoszą 450 tys. zł.
Spółdzielnia stosuje różne metody, by zmusić lokatorów do wnoszenia opłat. W dużym stopniu zależą one od samego dłużnika. – Często proponujemy rozłożenie zaległości na raty. Natomiast w przypadku dużego zadłużenia, kierujemy sprawę do sądu. W ubiegłym roku takie kroki podjęliśmy w stosunku do 24 osób – mówi Ślipczuk. – Zmuszeni jesteśmy również do korzystania z usług komornika. W skrajnych przypadkach podejmujemy decyzję o wykluczeniu ze spółdzielni.
W swojej walce z zadłużonymi lokatorami zarząd wprowadził ostatnio nową metodę. Osobom uporczywie niewywiązującym się z opłat, wyłącza sygnał telewizji kablowej, odcina ciepłą wodę albo gaz. Pracownicy spółdzielni twierdzą, że część dłużników pomimo pomocy z ich strony, jest oporna na wszelkiego rodzaju negocjacje. – Aby zmniejszyć miesięczne obciążenie za mieszkanie wychodzimy z propozycją zamiany lokalu na mniejszy. Dość często pomagamy w wypełnianiu wniosków o dodatek mieszkaniowy. Dzięki temu wysokość czynszu jest niższa. Wprowadziliśmy również możliwość odpracowania na rzecz spółdzielni zaległych odsetek. Takie osoby zatrudniane są przy wszelkiego rodzaju pracach porządkowych.
W radzyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Dom” problem zaległych płatności występuje na mniejszą skalę. Jak obliczono, z tytułu niewywiązywania się lokatorów z opłat czynszowych, spółdzielnia w 2004 roku straciła 13 tys. zł. Największy dłużnik winien jest jej 3 tys. zł.
– Staramy się nie dopuszczać do powstawania dużych zaległości. Te, które powstają, często rozkładamy nawet na 12 rat – mówi Jacek Piekutowski, prezes spółdzielni. – W przypadku dłuższego nieuiszczania opłat wstrzymujemy przyznane wcześniej dodatki mieszkaniowe. W ciągu ostatnich 5 lat nie musieliśmy odzyskiwać należnych pieniędzy na drodze sądowej. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!