piątek, 23 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Spółdzielnia mieszkaniowa ukarana za zapisy w umowach

Dodano: 29 grudnia 2010, 22:08
Autor: Dominik Smaga

28,5 tys. złotych kary ma zapłacić Spółdzielnia Mieszkaniowa w Międzyrzecu Podlaskim. Powód? Chętnym na nowe mieszkania podsuwała do podpisu umowy najeżone paragrafami, które brzmią tak samo, jak te figurujące w rejestrze zakazanych postanowień. Spółdzielnia odwoła się do sądu.

Karę na spółdzielnię nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Kontrolę wszczęliśmy po zawiadomieniu od powiatowego rzecznika konsumentów – mówi Ewa Wiszniowska, dyrektor lubelskiej delegatury UOKiK. Urząd zbadał wzorce umów, które spółdzielnia podsuwała do podpisu osobom zainteresowanym budową mieszkań. – W sumie zakwestionowaliśmy dziewięć paragrafów, które były tożsame z tymi wpisanymi do sądowego rejestru klauzul niedozwolonych.

– Pierwszy raz od 10 lat budowaliśmy nowy blok i skonstruowaliśmy umowę w oparciu o powszechnie dostępne zapisy – mówi Andrzej Leszczyński, prezes spółdzielni. – Ale okazało się, że jak UOKiK zechce, to w każdej umowie coś znajdzie. No i traf chciał, że padło na nas.

Co zakwestionowali urzędnicy? Jeden z paragrafów mówił, że jeśli chętny na nowe mieszkanie zechce odstąpić od umowy, to dostanie tylko 80 proc. wpłaconej wcześniej zaliczki.

– Tymczasem powinno to być 100 proc. zwrotu, chyba że przedsiębiorca wykaże, że faktycznie poniósł jakieś koszty – podkreśla Wiszniowska.

Spółdzielnia odwlekała też termin przekazania pieniędzy osobie rezygnującej z mieszkania. Zastrzegła w umowie, że zwrot nastąpi dopiero w ciągu 14 dni od chwili, gdy znajdzie się nowa osoba chętna na zwolniony lokal i wpłaci za niego pieniądze. A prawo na takie rozwiązanie nie pozwala, pieniądze powinny być zwrócone niezwłocznie.

W umowach były też dwa paragrafy, dość często stosowane przez różnych deweloperów. Międzyrzecka spółdzielnia zastrzegała sobie prawo do zmiany ceny mieszkania, i to już w trakcie trwania budowy. To również jest zabronione. Klient przystępując do umowy powinien dokładnie wiedzieć, ile zapłaci.

– Bo równie dobrze przedsiębiorca mógłby sztucznie zaniżyć cenę, by zebrać jak najwięcej chętnych na mieszkania, a później, już po podpisaniu umowy podnosić cenę – zauważa Wiszniowska. Drugi ze wspomnianych punktów mówił, że spółdzielnia może opóźnić oddanie bloku do użytku jeśli pogoda nie będzie sprzyjać budowie. – A przecież klimat panujący w Polsce jest znany i należy do niego dostosować harmonogram budowy.

UOKiK wezwał spółdzielnię do wykreślenia z wzorców umów niezgodnych z prawem punktów. Ale prezes nie chce o tym słyszeć. Decyzja urzędu nie jest prawomocna, może być jeszcze zaskarżona do sądu. A spółdzielnia już mówi, że z tego prawa skorzysta.

– Nie zgadzamy się z decyzją, będziemy się odwoływać, może przynajmniej dostaniemy mniejszą karę – zapowiada Leszczyński.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!