wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sprzedają wódkę z domieszką śmierci

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lipca 2007, 16:37

Kolejna melina, w której sprzedawano wódkę skażoną trującym glikolem już nie istnieje.

W tym roku policjanci zlikwidowali na południowym Podlasiu aż 23 takie "mety”.

Funkcjonariusze od pewnego czasu mieli na oku mieszkankę Białej Podlaskiej Małgorzatę N. Wiedzieli, że handluje wytwarzaną przez siebie wódką. Wczoraj wkroczyli do jej mieszkania przy ul. Orzechowej. Kobieta nawet nie próbowała ukryć buteleczek wypełnionych trefnym alkoholem. Za ćwiartkę wódki z domieszką glikolu bialczanka brała 2,50 zł.
- To kolejny taki przypadek w naszej okolicy - mówi Cezary Grochowski z bialskiej policji. I przyznaje, że bardzo zaniepokoiły go wyniki próbek alkoholu znalezionego podczas nalotów na meliny w mieście i w powiecie bialskim. - Policyjne laboratorium stwierdziło w nich obecność pochodzącego z rozpuszczalników glikolu i innych środków chemicznych niebezpiecznych dla zdrowia.

Glikol zbiera na południowym Podlasiu okrutne żniwo. Z powodu zatrucia alkoholem skażonym tą substancją umiera w bialskim szpitalu prawie 20 osób rocznie. - Trafiają do nas najczęściej już nieprzytomni pacjenci - przyznaje lek. med. Jerzy Paluszkiewicz, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. - Są z ciężkimi uszkodzeniami nerek, wątroby, serca i innych narządów. Rocznie mamy takich 25-30 zatruć. Śmiertelność sięga 75-80 procent.
Skąd bierze się skażony spirytus? Pochodzi z rozcieńczalników, następnie metodą domową jest odkażany i przeznaczany na wódkę w melinach. - Tylko w tym roku zlikwidowaliśmy aż 23 takie meliny - dodaje Grochowski. - Wykorzystujemy sygnały od ludności. Skarżą się członkowie rodzin osób pijących ten alkohol. Otrzymujemy skargi od sąsiadów narzekających na głośne zachowanie klientów melin. Zawsze poważnie traktujemy te sygnały.
Nadal działa policyjny telefon zaufania (numer 96 97). - Można tam dzwonić z informacjami o istniejących melinach i sprzedaży alkoholu niewiadomego pochodzenia - kończy C. Grochowski.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!