poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Stawiają ekrany dźwiękowe przy polach i sadach. Zapomnieli o blokach

  Edytuj ten wpis

Wzdłuż obwodnicy Białej Podlaskiej powstają akustyczne ekrany. Mieszkańcy: Dlaczego nie ochrania się nimi naszych domów. Inwestor: Bloki były później niż plany modernizacji drogi. Urzędnicy: mogą być komplikacje.

Przy bialskiej obwodnicy powstaje 1444 ekranów akustycznych, które będą miały prawie 5 i pół tysiąca metrów. Tymczasem Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "Budomex” i wspólnoty mieszkaniowe wystąpili do lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o zamontowanie kolejnych ekranów.

Chodzi o ochronę przed hałasem osiedla mieszkaniowego między ulicą Janowską a Terebelską. Autorzy pisma twierdza, że ekrany są potrzebne koło nowo wzniesionego budynku ze 111 mieszkaniami. Niepokoi ich to, że przy modernizacji obwodnicy nie uwzględniono ochrony przed hałasem większej części osiedla. A tam do 2011 roku ma powstać około 400 mieszkań. W piśmie do inwestora proszą o usunięcie tej usterki.

– Nieracjonalne jest stawianie ekranów tam gdzie nie ma żadnych budynków tylko rosną sady lub brzozy. Tymczasem takich ochron są pozbawione nasze bloki. Wytyczono linię wyznaczającą poziom dopuszczalnego hałasu, jaki będzie dobiegał z przebudowanej obwodnicy. Ta linia przechodzi przez środek naszego osiedla – mówi Eugeniusz Izdebski, prezes Budomexu.

–Urzędnicy z GDDKiA twierdzą, że kiedy robili dokumentację modernizowanej obwodnicy i ekranów, to naszego osiedla jeszcze nie było. Jednak udowodniliśmy, że wówczas istniał już plan zagospodarowania miasta ujmujący planowane osiedle – dodaje.

– Mój blok nie jest oddzielony od krajowej drogi K-2 nawet drzewami. Kiedy skończy się modernizacja obwodnicy, wtedy rozpędzone ciężarówki mogą bardzo hałasować – mówi pan Łukasz, mieszkaniec nowo wybudowanego bloku, który się martwi czy jego rodzina będzie mogła w takim sąsiedztwie wypoczywać.

Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta, wyjaśnia, iż przed laty warszawska firma wykonywała badania środowiskowe. – Natężenie hałasu, według niej, nie przekraczało norm. My w ówczesnych planach też nie uwzględnialiśmy ekranów. Teraz sprawa jest skomplikowana – przyznaje Somerlik. I liczy na to, że w przyszłości inwestor naprawi sytuację.
Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA wyjaśnia, że przy sadach i nieużytkach są ekrany dźwiękochłonne, gdyż specjaliści mogli mieć na uwadze nieco dalsze obiekty. Dźwięk może się rozpraszać też na boki. Wyznaczenie miejsc na ekrany wynikało z symulacji komputerowych – tłumaczy rzecznik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!