poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Studenci AWF proszą o zmianę nauczyciela angielskiego, skarżą się do prodziekana

Dodano: 8 grudnia 2015, 14:33
Autor: Ewelina Burda

Studenci trzeciego roku wychowania fizycznego bialskiego AWF skarżą się do władz uczelni na prowadzącą lektorat z języka angielskiego. Proszą o zmianę nauczyciela / fot. archiwum
Studenci trzeciego roku wychowania fizycznego bialskiego AWF skarżą się do władz uczelni na prowadzącą lektorat z języka angielskiego. Proszą o zmianę nauczyciela / fot. archiwum

Studenci trzeciego roku wychowania fizycznego bialskiej filii AWF skarżą się na prowadzącą lektorat z języka angielskiego. Proszą władze uczelni o zmianę nauczyciela. Prodziekan ds. kształcenia zapewnia, że uczelnia zajęła się sprawą.

Na początku listopada studenci trzeciego roku wychowania fizycznego skierowali do prodziekana podanie z prośbą o zmianę prowadzącej lektorat z języka angielskiego. Podpisało się ponad 100 osób. Zdaniem młodych ludzi, „sposób prowadzenia zajęć i system oceniania przez panią magister S. bardzo odbiega od regulaminu i od ogólnych zasad i norm”.

Co zarzucają studenci?

W swoim piśmie wymieniają kilkanaście praktyk stosowanych przez panią S. Chodzi m.in. o „stawianie nieobecności na zajęciach do których student nie jest przygotowany (brak książki) bez możliwości usprawiedliwienia tej nieobecności”.

Ich zdaniem „celem prowadzącej jest postawienie każdemu  studentowi nieprzygotowania i oceny niedostatecznej”. „Prowadząca dąży do tego aby do końca zajęć nie został żaden student bez oceny niedostatecznej”- punktują młodzi ludzie. Wolą jednak pozostać anonimowi, bo obawiają się konsekwencji. Studenci skarżą się, że nauczyciel poniża ich na tle całej grupy, m.in. zwracając się tak do studenta: „Współczuję Twoim rodzicom że musieli Cię wychować”.

Poza tym, „prowadząca na każdych zajęciach w każdej grupie wprowadza nowy system oceniania i zasady prowadzenia zajęć oraz popraw bez wcześniejszego powiadomienia studentów”. „Każde fonetyczne uchybienie w przeczytanym wyrazie równoważy się z wystawieniem oceny niedostatecznej” – żalą się młodzi ludzie.

Niezaliczenie to 500 zł

Twierdzą, że nie mają szansy  poprawy ocen niedostatecznych na zajęciach.  „Możliwością jest poprawa na konsultacjach, na których prowadząca nie zawsze jest, a jak już jest, to jest spóźniona”. Pani S. „zamyka salę ćwiczeń na klucz równo z godziną  rozpoczęcia zajęć”.  Studenci narzekają,  że prowadząca niejasno precyzuje polecania odnośnie przygotowania na kolejne zajęcia, mówiąc: „Na następne zajęcia musicie umieć/zrobić wszystko”.  

Autorzy listu nie kryją że  mają przez to „ogromne kłopoty z zaliczeniem przedmiotu”. A niezaliczenie wiążę się opłatą w wysokości 500 zł. „Uważamy że jest to spory wydatek jak na kieszeń studencką” – zwracają uwagę młodzi ludzie. Ich zdaniem, problem ciągnie się na uczelni już od kilku lat. Studenci chcą zmiany prowadzącej, bo jak podkreślają zależy im, by obronić pracę dyplomową w terminie.

 

Uczelnia odpowiada

Władze bialskiego AWF zapewniają, że zajęły się sprawą. - W pierwszych dniach listopada  wpłynęło do mnie podanie, skierowane przez studentów III roku kierunku wychowanie fizyczne, w sprawie  zmiany prowadzącego lektorat z języka angielskiego – potwierdza dr hab. Hubert Makaruk, prodziekan ds. kształcenia Wydziału Wychowania Fizycznego i Sportu filii AWF w Białej Podlaskiej. - Niezwłocznie po otrzymaniu podania,  podjęte zostały  formalne działania w celu wyjaśnienia podstaw tej skargi. Sprawa jest w toku. Zakładam, że zostanie zakończona w bieżącym semestrze – dodaje prodziekan.

Jak udało nam się ustalić, wdrożono wewnętrzny regulamin, który pozwolił już na wyeliminowanie niektórych praktyk. - Ocena pracy nauczyciela należy do kompetencji wydziału. Każdy nauczyciel podlega takiej ocenie co 2 lata. W ocenie nauczyciela bierze się pod uwagę ocenę studentów - tak z kolei zapewnia nas prorektor ds. ogólnych prof. dr hab. Jerzy Sadowski. - Jeżeli sprawa zostanie skierowana do rektora i przekazana mi do wyjaśnienia to zajmę się tym z należytą starannością – dodaje Sadowski.

Samorząd studencki przyznaje że zna sprawę, ale jego przedstawiciel nie chce tego komentować, by nie „pogorszyć sytuacji”. Z kolei, do prowadzącej lektorat z języka angielskiego wysłaliśmy zapytania drogą e-mailową, ale w poniedziałek nie dostaliśmy odpowiedzi.

Użytkownik niezarejestrowany
agatajas
johnny english
(82) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 września 2016 o 00:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyżby tak się rozkręcił ten frędzel S....n? Chyba mu trzeba łańcuch skrócić!!!
Rozwiń
agatajas
agatajas (21 stycznia 2016 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Często belfry na uczelniach naprawdę się wyżywają na studentach więc wcale mnie nie dziwi sytuacja podana w artykule. Praca dla nauczycieli angielskiego w Preply często jest stresująca i ja to rozumiem ale są inne sposoby odreagowywania niż pastwienie się nad uczniami http://preply.com/pl/praca

Rozwiń
johnny english
johnny english (20 stycznia 2016 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja to jak dowiedziałem się że mam z panią S zajęcia to od razu przepisałem się na język rosyjski pozdrawiam panią od j.rosyjskiego świetna kobieta życzliwa mimo, że język rosyjski nie był moim pierwszym językiem ale wspominam 1000krotnie lepiej od zajęć z angielskiego. Pozdrawiam rocznik2008

Rozwiń
Gość
Gość (20 stycznia 2016 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pamiętam te kolejki od 2 lub 3 w nocy, spaliśmy w śpiworach pod salą żeby załapać się na zaliczenie a ta pani S. potrafiła nikogo nie przyjąć bo miała taki kaprys. Wyżywała się na nas a do tego sama nie za bardzo umie język angielski. Wkuwanie na pamięć i jeden błąd i koniec. Wreszcie ktoś się wziął za tą babę. Mój rocznik parę lat temu zbuntował się i zmienili nam nauczyciela i całe szczęście.
Rozwiń
SSSSSkuter
SSSSSkuter (20 stycznia 2016 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niech no studenci, z osobliwą sobie gracją, trzasną się młotkiem w głowę. Większość z nich nie ma pojęcia o tym, co to jest studiowanie. Tolerancja ich głupoty, nieróbstwa, braku motywacji do przyswajania wiedzy wymaga przyznwania nauczycielom akademickim dodatków za pracę w "trudnych warunkach". Rzetelny nauczyciel = wróg publiczny, w mniemaniu 90% autorów tegoż listu. Zanim ktoś, coś napisze - niech przemyśli lepiej temat.

Zgadzam sie z przyswajaniem wiedzy, ale NIE zgadzam sie z ZAKUWANIEM SLOWO PO SLOWIE NA PAMIEC!!!! brak 1 slowa i NIE ZALICZONE!!!!

Bez przesady, kto mial do czynienia z pania S ten wie ! Neka studentow i tyle, a jak ma trudne warunki pracy to niech odejdzie, w czym problem? Moze trafi na lepszych studentow na kierunkach bardziej "inteligenckich"...

Za to pani od jezyka francuskiego byla fantastyczna!!!! 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (82)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!