poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Swoje miasto widzą wspaniałe

Dodano: 18 czerwca 2006, 18:37

Olbrzymia hala sportowo-widowiskowa na 3000 miejsc. Południowa obwodnica z nowym mostem. Kilkadziesiąt kilometrów nowych ulic. Wiadukt nad magistralą kolejową E-20. Doprowadzenie głównych dróg dojazdowych do lotniska – to tylko niektóre z inwestycji, o jakie zabiega Biała Podlaska.


Teraz chodzi o to, by znaczną część pieniędzy na tak ambitne plany zdobyć z dotacji unijnych. – Do Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie wysłaliśmy wiele projektów – przyznaje Maciej Buczyński, naczelnik Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta. – Wstępnie zgłosiliśmy je do Regionalnego Programu Operacyjnego. Liczymy, że mogłyby zostać sfinansowane w ramach dotacji przeznaczonych dla Lubelszczyzny z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na lata 2007–13.
Władze miasta liczą, że tylko duża aktywność w staraniach o dotacje unijne ma szansę powodzenia. Rząd zapowiedział bowiem, że będą ograniczenia: w regionach będzie można realizować najwyżej po kilkanaście wielkich projektów. Czyli tyle, ile chciałaby sama Biała Podlaska. Prezydent Andrzej Czapski przypomina jednak, że dotychczas skuteczność miasta w staraniach o środki zewnętrzne była bardzo duża. Dlatego liczy na kontynuację dobrej passy.
– M.in. chcemy razem z Akademią Wychowania Fizycznego wybudować wielką halę sportowo-
widowiskową. Bo dziś trudno organizować w mieście większe imprezy, choćby koncerty. W małych salach, którymi dziś dysponujemy, nie można sprzedać tylu biletów, aby zwróciły się koszty – tłumaczy Czapski.
Prezydent przyznaje jednak, że ryzyko jest spore. Podaje przykład bezskutecznych starań o dotację na rewitalizację parku Radziwiłłowskiego, mimo że miasto wyłożyło na samą dokumentację 350 tys. zł.
– Będziemy zabiegać o środki na park w latach przyszłych. Wtedy dotacje mogą sięgać nawet 80 procent wartości inwestycji – nie ustępuje Czapski.
Krytycznie do tych planów podchodzi opozycyjny radny Marcin Kochnio, szef Komisji Rozwoju Gospodarczego i Budżetu. – Moim zdaniem to science fiction. Zwłaszcza że zadłużenie miasta wynosi prawie 47 mln zł, że trzeba płacić duże odsetki i spłacać kredyty.
Ale nawet radny przyznaje, że nie ma innej drogi niż starania o dotacje zewnętrzne. – Plany Czapskiego są jednak bajeczne. W pewnym sensie jest to program wyborczy prezydenta – krytykuje Kochnio.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!