czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sybiraków garstka, ale pamięć ta sama

Dodano: 18 września 2014, 07:15
Autor: Ewelina Burda

Kiedy związek powstawał, było ich 600, dzisiaj została tylko garstka. W środę Sybiracy z Białej Podlaskiej spotkali się pod pomnikiem upamiętniającym martyrologię mieszkańców ziem wschodnich.

- Już nie wszyscy z nas mogą dotrzeć na uroczystości, bo są chorzy i przykuci do łóżka - przyznaje Barbara Jakubiuk, prezeska i założycielka bialskiego oddziału Związku Sybiraków. Z 600 osób zostało ok. 60.

Pani Barbara opowiada historię swojej rodziny: - Mój ojciec był zawodowym wojskowym. Służył w twierdzy brzeskiej, a później był zabrany na front pod zachodnią granicę. Ja urodziłam się w 1939 r. w Brześciu. Kiedy ojciec wrócił na chwilę do domu, na moje chrzciny, aresztowało go NKWD. Wkrótce enkawudziści przyjechali i po nas, czyli po mnie, siostrę i mamę. Musiałyśmy szybko się spakować. Później na furmankę, na dworzec i do wagonu. Po trzech tygodniach takiej podróży byłyśmy już w północnym Kazachstanie. Spędziłyśmy tam 6 lat. Wróciłyśmy do kraju w 1946 roku. Ludzie mówili, że to był cud, że przeżyłam, bo byłam taka słaba i wycieńczona. Ale miłość matki sprawiła, że żyję...

To właśnie ku pamięci swoich rodziców założyła bialski oddział Związku Sybiraków. - Od 25 lat, a więc od momentu powstania, utrzymywaliśmy się tylko ze składek członkowskich. Nie było łatwo, bo połowa tych środków i tak trafiała do zarządu głównego - wspomina Jakubiuk.

Pomimo wielu trudności Sybiracy zostawią po sobie znaczną spuściznę - trzy sztandary, pięć tablic pamiątkowych, książkę ze wspomnieniami i pomnik przy ul. Brzeskiej. Monument powstał w 1995 roku dzięki ofiarności samych Sybiraków, ówczesnego Urzędu Wojewódzkiego i władz miasta. Pomnik przedstawia cztery postacie symbolizujące ofiary sowieckiego terroru - matkę z dzieckiem na ręku, żołnierza z 1939 roku, księdza i Sybiraka.

Kiedyś to członkowie bialskiego oddziału Związku Sybiraków organizowali uroczyści 17 września, teraz zajmuje się tym magistrat. W środę, po mszy świętej, uczestnicy obchodów przemaszerowali pod pomnik, gdzie zabrzmiał hymn sybiracki i apel poległych. Jeszcze w ubiegłym roku funkcję prezesa oddziału związku pełnił Władysław Gil, ale zmarł w styczniu tego roku.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!