piątek, 24 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Szaleńcza ucieczka przez trzy powiaty

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lutego 2003, 17:45

Przez teren trzech powiatów – siedleckiego, łukowskiego i radzyńskiego – trwał w niedzielę pościg za kierowcą, który nie zatrzymali się do kontroli drogowej. Policjanci musieli użyć broni. Uciekinierzy zatrzymali się dopiero po uderzeniu samochodem w drzewo.

Dwadzieścia minut po północy w miejscowości Grodzisk, gm. Zbuczyn w powiecie siedleckim policjanci usiłowali zatrzymać do kontroli mitsubishi galant. Kierowca zignorował policyjne znaki. Dodał gazu, kierując się w stronę Łukowa. Za nim ruszył w pościg radiowóz z Komisariatu Policji w Wiśniewie. – Natychmiast zwróciliśmy się o pomoc do łukowskich policjantów, którzy zorganizowali blokadę – mówi Beata Borkowska, rzecznik KPP w Siedlcach.
Uciekające przez Łuków mitsubishi jechało grubo ponad „setkę”. Na jednej z ulic policjanci, tym razem łukowscy, po raz kolejny usiłowali zatrzymać uciekinierów. Omal nie doszło do tragedii.
– Na ulicy Farfak staraliśmy się zablokować jezdnię. Zobaczyłem ścigany przez radiowóz samochód. Jechał wprost na nas. Kolega w ostatniej chwili zdołał odskoczyć, w momencie kiedy kierujący mitsubishi usiłował go przejechać. Oddałem strzał w kierunku auta. Strzelałem w lewe koło – relacjonuje sierż. sztab. Andrzej Czerski.
Pocisk nie trafił w cel. Pościg trwał nadal. Kolejną zaporą były zamknięte specjalnie szlabany na przejeździe kolejowym. Uciekający staranował je. Drewniane odłamki uszkodziły policyjny radiowóz, który mimo to kontynuował pościg.
Uciekający skierowali się w kierunku Radzynia podlaskiego. – W Ulanie Majoracie skręcili w kierunku Woli Osowińskiej. Po przejechaniu kilku kilometrów samochód uderzył w drzewo – informuje podinsp. Bibianna Bortacka, rzecznik prasowy KWP w Lublinie.
Policjanci, którzy przez cały czas siedzieli uciekinierom na „ogonie” zauważyli, jak z rozbitego samochodu wybiegło trzech mężczyzn. Dwaj zdołali uciec. W środku pozostał jeden. Był lekko ranny. – Twierdzi, że był tylko pasażerem. Miał 0,34 promila. Trwają poszukiwania pozostałych mężczyzn – mówi B. Borkowska.
W niedzielę rano na policję zgłosił się właściciel mitsubishi. Twierdzi, że auto pożyczył znajomym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!