niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Szaleniec w fiacie punto staranował blokadę i trzech policjantów

Dodano: 1 grudnia 2009, 16:54

Zielony fiat punto z impetem uderzył w blokujące drogę policyjne auto. Kierowca był pijany. Niedawno odebrał prawo jazdy, które stracił dwa lata temu za… jazdę po alkoholu.

– Na szczęście, nie doszło do większej tragedii, bo tego pirata nie wpuściliśmy do miasta – mówi Dariusz Łukasiak, rzecznik radzyńskiej policji.

Wczoraj około godz. 16 dyżurny odebrał telefon z informacją, że drogą Skoki–Radzyń Podlaski zielonym fiatem punto najprawdopodobniej jedzie pijany kierowca. Zachowywał się dziwnie.
– Ten punciak jechał zygzakiem. Od krawężnika do krawężnika – opowiada mężczyzna, który widział zmierzającego w kierunku Radzynia fiata.

Na miejsce pojechał patrol. Policjanci namierzyli kierowcę. Ruszyli za nim. Próbowali go zatrzymać. – Nic z tego. Jechał jak szalony. Wyprzedzał inne auta, niemal spychając je do rowu – relacjonuje Dariusz Łukasiak. – Dlatego wysłaliśmy na pomoc kolejny radiowóz z trzema policjantami.

Jego załoga zorganizowała blokadę, aby nie wpuścić szalejącego kierowcy do miasta. Radiowóz ustawili w poprzek jezdni. Jeden z policjantów wyszedł przed auto, aby zatrzymać pędzącego fiata. Pozostali siedzieli w radiowozie.

– Kierowca nawet nie próbował hamować. Fiat z całym impetem uderzył w policyjnego busa – dodaje Łukasiak. Punto dosłownie wbiło się w radiowóz. Trzech policjantów trafiło do szpitala. Podobnie jak sprawca wypadku. – Wszyscy są na obserwacji, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – usłyszeliśmy wczoraj wieczorem od rzecznika.

Za kierownicą punto siedział 54-letni mężczyzna. W październiku odzyskał prawo jazdy, które zabrano mu na dwa lata właśnie za jazdę po pijanemu. Wczoraj znów wypił i siadł za kierownicą. Po wypadku miał ponad 2 promile alkoholu. Teraz będzie odpowiadał za jazdę po pijanemu i spowodowanie wypadku.

Na miejscu pracował prokurator. – Za wcześnie mówić o szczegółach zdarzenia – mówią radzyńscy policjanci. – Wszystko wyjaśni śledztwo.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!