piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Szeryf z Dżonkowa, z batem w ręku poprowadzi na Brukselę

Dodano: 16 kwietnia 2003, 17:32

Jest tylko mglisty scenariusz przebiegu wyprawy. Wystartuje z Janowa i powiedzie przez gminy Konstantynów, Starą Kornicę i Łosice. Potem przez Mazowsze i Wielkopolskę, Ziemię Lubuską, niemieckie landy i aż do Brukseli, gdzie trzy niezwykłe zaprzęgi dotrą 13 lipca

Nie wiadomo jeszcze najważniejszego, czyli kto za to wszystko zapłaci. Organizator, Stowarzyszenie Eurodyliżans z Zielonej Góry twierdzi, że nie ma na swoim koncie ani złotówki i sugeruje, aby samorządy dobrodusznie się zrzuciły.
- Przejedziemy przez siedemdziesiąt gmin. Gdyby każda dała teraz po tysiąc złotych, już mielibyśmy siedemdziesiąt tysięcy - mówił do przedstawicieli gmin zebranych u starosty bialskiego Zbigniew Majewski, pełnomocnik stowarzyszenia, na co słuchacze zareagowali śmiechem.
- Powiatu na to nie stać. Nie wchodzi w grę żadna wpłata. Gminy, o ile zechcą, mogą zapewnić nocleg, wyżywienie i przygotować imprezy towarzyszące - podkreślał kilkakrotnie Tadeusz Łazowski, starosta. Na wiele pytań samorządowcy nie uzyskali odpowiedzi, co tylko wzmogło ich wątpliwości. - To są przecież ogromne koszty. Kto przywiezie konie i powozy? - usiłował się dowiedzieć Andrzej Trzciński, zastępca wójta gminy Janów Podlaski. - Kto da konie, kiedy dyliżanse wyjadą z wytwórni, w której powstają - ciekawiło resztę. Uparcie, z humorem przekonywał do swojej idei charyzmatyczny i zagadkowy
Z. Majewski z Dżonkowa, gdzie podobno miejscowi nazywają go szeryfem. Zapewniał, że ze strony organizatora wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. Apelował o lokalną inicjatywę, a wszystko się uda i 9 maja w Janowie odbędzie się głośny na kraj piknik z udziałem VIP-ów inaugurujący historyczną podróż.
Stanęło na tym, że gminy włączą się do przygotowań. - Możemy zagwarantować noclegi w bursie szkolnej. Karma dla koni też się znajdzie. Tylko ile ich będzie, sześć czy dwanaście - zastanawia się Danuta Filipowicz z Urzędu Miasta i Gminy Łosice.
- Już wiem, jak nasza gmina przyjmie dyliżans. Skontaktujemy się z panem Gryglasem z Komarna, zorganizujemy dodatkowo trzy furmanki, wyjedziemy na drogę, powitamy ich śpiewem i na miejscu przed pałacem odbędzie się w tym czasie konkurs wiedzy o Unii Europejskiej. Potem odprowadzimy uczestników do kolejnej gminy na trasie - zapowiada Stanisława Celińska, wójt Konstantynowa. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO