niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nauczycielka kazała uczniom zbierać podpisy poparcia na listach
b. wicemarszałka województwa Sławomira Sosnowskiego z PSL - twierdzą świadkowie. Szkoła zaprzecza.

Sprawę wykryła Urszula Oprawska, nauczycielka podstawówki w Borkach. - Przyszła do mnie uczennica Zespołu Szkół Rolniczych w sąsiedniej Woli Osowińskiej z listą poparcia dla Sławomira Sosnowskiego, ubiegającego się o mandat radnego sejmiku województwa. Prosiła o podpis - opowiada Oprawska. - Ustaliłam, że dziewczyna ma 17 lat, a listę dała jej wychowawczyni.
Wychowawczyni, Anna Wierzchowska, od środy była na wycieczce szkolnej w Poznaniu. Wróciła w nocy z soboty na niedzielę. Ale ani wczoraj, ani w poprzednie dni nie odbierała komórki.
Z nauczycielką rozmawiała jedynie dyrektorka szkoły w Woli Osowińskiej Beata Żurawska-Polkowska. - Powiedziała mi, że nie dawała uczniom żadnych list - relacjonuje. - A dziewczyna, która przyszła do pani Oprawskiej, sama zgłosiła się do zbierania podpisów.
Uczennica potwierdza słowa dyrektorki. - Jechałam z "sorką” samochodem. Zainteresowałam się listami, które leżały na tylnym siedzeniu. Sama spytałam, czy mogę pomóc.
Oprawska nie ma wątpliwości: Uczennica mówi to, co jej kazali. Bo inni uczniowie z tej klasy też chodzili z listami PSL.
- Była u mnie inna dziewczyna. Też zbierała podpisy na Sosnowskiego - potwierdza Zygmunt Rogoza z Karczewa, rodzinnej miejscowości b. wicemarszałka. - Ale to nic nowego, bo przy poprzednich wyborach uczniowie ZSR również zbierali dla niego podpisy. Tyle że wtedy on był dyrektorem tej szkoły.
- Może to sami nauczyciele z Woli Osowińskiej zbierają podpisy na moje listy - odpowiada Sławomir Sosnowski. - Sporo tam zrobiłem, kierując zespołem szkół. Mają zapewne dług wdzięczności - podkreśla. - Ale ja nikogo nie zmuszałem. I nie dawałem żadnemu uczniowi moich list.

DLA DZIENNIKA

Zgodnie z prawem, podpisy poparcia kandydatów może zbierać każdy, kto ma upoważnienie komitetu wyborczego. Nie ma tam mowy o wieku takich osób - mówi Teresa Bichta, dyrektor lubelskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. - Jeśli jednak nauczyciel każe to robić uczniom, jest to ze wszech miar naganne. I powinny się tym zająć organy ścigania.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!