środa, 23 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Szkoła zamknięta, bo rodzice boją się świńskiej grypy i sepsy

Dodano: 1 grudnia 2009, 21:08

Podstawówka w Wisznicach będzie nieczynna do końca tygodnia. Po tym, jak nagle zmarł jej 6-letni uczeń, a kilkoro innych trafiło do szpitala, rodzice przestali wysyłać swoje dzieci do szkoły.

Sześcioletni Mateusz z Wisznic (pow. bialski) zmarł w w nocy z niedzieli na poniedziałek w szpitalu. Kilkoro dzieci z tej miejscowości, na szczęście w lżejszym stanie, też trafiło do szpitala.

Wiadomość o tragedii rozeszła się błyskawicznie po Wisznicach i okolicy. – Było nerwowo. Rodzice przychodzili i zabierali zdrowe dzieci z lekcji. Staraliśmy się uniknąć paniki, ale było trudno – mówi Krzysztof Bartkowski, sekretarz wisznickiej gminy.

Mateusz chodził do pierwszej klasy. Jeszcze w piątek był w szkole. Nic nie wskazywało, że jest chory. Mama miała go cały czas na oku, pracuje w tej podstawówce.

– W niedzielę po godz. 18 dowiedziałem się, że trafił do szpitala – mówił nam wczoraj Andrzej Nuszczyk, dyrektor Szkoły Podstawowej w Wisznicach.

Joanna Kozłowiec, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej informuje, że na razie nie jest znana przyczyna śmierci dziecka. – Dziś będziemy mieć wstępne wyniki sekcji zwłok. Dopiero pod koniec tygodnia będą znane wyniki badań laboratoryjnych. Pozwolą ustalić, czy w grę wchodził też wirus grypy A/H1N1. Wstępnie podejrzewamy sepsę. Przebieg infekcji był gwałtowny. Dziecko trafiło do nas w niedzielę o godz. 18, a już o godz. 23 zmarło.

Teresa Żukowska z sanepidu w Białej Podlaskiej nie wyklucza jednak infekcji grypowej.

– Dziecko zmarło wskutek powikłań kardiologicznych. Ciężki stan mógł zaistnieć w wyniku powikłań związanych z grypą. Oczywiście, czekamy na wyniki badań laboratoryjnych w Warszawie. Trwa to, niestety, około tygodnia.

Lek. med. Barbara Chustecka, pediatra w wisznickiej przychodni zdrowia, przeżywa oblężenie. W poniedziałek przyjęła aż 55 dzieci, wczoraj kolejnych 35.

– Sześć osób już skierowałam do szpitala w Parczewie i na oddział zakaźny w Białej Podlaskiej. Chodzi o pacjentów z zapaleniami oskrzeli i płuc oraz przedłużającą się podwyższoną temperaturą – tłumaczy doktor Chustecka.

Roman Panasiuk, ojciec uczniów z klas 3 i 5 wisznickiej SP mówi, że jego dzieci chorowały wcześniej. – Już odchorowały. I kamień z serca spadł. Ale nic dziwnego, że każdy z nas martwi się o swoje dzieci.

Piotr Dragan, wójt gminy, po konsultacjach z pediatrą i sanepidem, na wniosek dyrektora szkoły, zgodził się zawiesić lekcje w SP do końca tygodnia.

– Frekwencja w podstawówce wynosiła w poniedziałek niepełna 20 proc. Nie było sensu dalej prowadzić zajęć – mówi wójt.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!