poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Szlaban na drutach

Dodano: 16 lipca 2002, 16:36

Region nie może otrzymywać tańszej energii elektrycznej z Białorusi. Nie pozwala na to lobby energetyczne.

Chociaż przed rokiem została wybudowana przez lubelską spółkę Heat Engineering Technology Europe za prawie 17 mln zł linia energetyczna 110 kV od granicy na Bugu do stacji rozdzielczej w Wólce Dobryńskiej, to jednak po próbach trwających do kwietnia, nie jest ona użytkowana. Rozgoryczony prezes firmy, Leszek Kalinowski powiedział nam, że jest zdumiony zablokowaniem importu.
- Skoro linia nie pracuje, nie może się zamortyzować. Dlaczego podczas pobytu ministra gospodarki na terenie Lubelszczyzny nie pytano o naszą szansę? Przecież tu jest bieda. Zamiast człowiekowi podziękować za umożliwienie szansy otrzymania taniej energii dla przedsiębiorstw, dają po karku. W ubiegłym roku nakupiłem zboża, liczyłem, że wyeksportuję je na Białoruś w zamian za energię elektryczną. Mam je nadal w magazynie. Cześć trafiła do gorzelni - zaznacza Leszek Kalinowski.
Zygmunt Mozer, główny specjalista z Departamentu Współpracy z Zagranicą PSE powiedział nam, że linia do Wólki Dobryńskiej została wybudowana bez gwarancji importu energii z Białorusi. Powinna ona posiadać odpowiednie uzgodnienia z resortami gospodarki i skarbu państwa, PSE i innych urzędów. Kiedy w Polsce występuje duży nadmiar energii elektrycznej, kupowanie dodatkowej za granicą oznacza m.in. utratę miejsc pracy dla polskich górników.
- HETE uzyskała tylko zgodę na próbę techniczną i żadnych przyrzeczeń nie miała. Takie sprawy muszą być zbadane przez gremia specjalistów. Inaczej krach w przemyśle mógłby się pogłębić - przestrzega Zygmunt Mozer. Dodaje, iż najważniejsze jest, aby cały kraj i gospodarka nie traciła na takich operacjach.
Krzysztof Kowalczyk, członek zarządu Lubelskich Zakładów Energetycznych Lubzel S.A. poinformował nas, że po pomyślnych próbach obciążeniowych nowej linii minister gospodarki postawił warunek - zgodzi się na import energii z Białorusi, jeśli HETE będzie reeksportować poprzez sieci Lubzelu 150 procent pobieranej zza Bugu (czyli dokupi jeszcze produkowaną w Polsce).
- W Polsce energia tanieje. Mam nadzieję, że jednak popłynie zza Bugu. Szkoda inwestorów. Choć mamy nadwyżki mocy z całym kraju, to jednak w regionie przydałaby się szczególnie dla przemysłu tańsza energia - przyznaje Krzysztof Kowalczyk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO