piątek, 24 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Szpitalne cięcia bez znieczulenia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2002, 15:52

W radzyńskim szpitalu narastają konflikty. Ostatnio organizacje samorządowe i związkowe wystąpiły do zarządu powiatu z prośbą o interwencję w rozwiązaniu spraw dotyczących funkcjonowania placówki.

Nie mogły bowiem wyjaśnić tych problemów z dyrektor Anną Łaniewską.
Autorzy protestu postawili kilkanaście zarzutów dyrekcji szpitala. Stwierdzili m.in., że przy rocznym budżecie wynoszącym około 14 milionów, zobowiązania SP ZOZ sięgnęły 6 mln zł (w tym 2 miliony zadłużenia wobec pracowników szpitala, którzy nie otrzymali w minionym roku podwyżek).
Dyrekcja nie przekazała też prawie 2 mln zł należnych kwot na zakładowy fundusz socjalny. Państwowa Inspekcja Pracy po kontroli w grudniu 2001 roku wskazała związkowcom drogę sądową jako rozwiązanie tego problemu w przypadku ignorowania jej zaleceń. Do kolejnych zarzutów zaliczyli działacze: zły przepływ informacji o finansach i zamierzeniach dyrekcji m.in. tworzeniu oddziału ratunkowego. Stwierdzili, iż podobnie jak komisja rewizyjna powiatowego samorządu nie mogli dowiedzieć się jakie zarobki ma dyrektor.
- W tak ciężkiej sytuacji dyrekcja adoptowała w pełni sprawne pomieszczenia po praktyce lekarza rodzinnego na swoje biura, zamiast na gabinety lekarskie. Powstają kolejne stanowiska obciążające budżet szpitala. Na przykład kierownik ds. marketingu. Z drugiej strony redukcja liczby personelu średniego i likwidacja części dyżurów lekarskich przynoszą zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów, leczonych głównie na oddziałach wewnętrznym i paliatywnym - piszą pracownicy szpitala.
Szczegółowych i wnikliwych wyjaśnień w tej sprawie udzielił nam Jerzy Kułak, starosta radzyński. Podkreślił on, że zadłużenie szpitala "jest jeszcze na bezpiecznym poziomie i możliwym do spłacenia”. Zauważył, iż bez bankructwa powiatu i szpitala niemożliwe jest wypłacenie podwyżek wynagrodzeń za 2001 i 2002 r (łącznie 4,2 mln zł!).
Uspokoił związkowców, że w tym roku powiat będzie mieć najlepszy szpitalny oddział ratunkowy na Lubelszczyźnie. Jego zdaniem, w SPZOZ powstały: "najbardziej skromne gabinety dyrektorskie, jakie znam w Radzyniu”.
Ponadto wyjaśnił, iż nie są tworzone kolejne stanowiska administracyjne, a obsada personalna lekarzy i pielęgniarek jest w normie. Starosta zarzucił nawet, iż cześć lekarzy schowała się za parawanem związków samorządowych, aby uniknąć redukcji.
Ujawnił też zarobki dyrektor - średnie miesięczne wynagrodzenie netto za 2001 rok wyniosło 4630 zł i było najniższe na takim stanowisku w województwie. Dodał jednak, iż poprzedni szef tej szpitalnej placówki, posiadający kontrakt na zarządzanie, miał dwukrotnie wyższą stawkę.
- Pragnę zapewnić organizację związkowe i samorządowe w szpitalu, że zarząd powiatu przygotowuje wariant zdecydowanych działań chroniących placówkę przed bankructwem, do którego mogą doprowadzić głównie roszczenia w sprawach ustawowych podwyżek - ostrzega Jerzy Kułak.
Ujawnia, że wszelkie działania zarządu spotykają się z totalną krytyką ze strony samorządu lekarskiego i związku zawodowego lekarzy, którymi kierują Dariusz Hankiewicz, Grzegorz Duszyński i jego żona Anna Duszyńska.
- Dwaj pierwsi, to adwersarze obecnej dyrektor szpitala, jej konkurenci do fotela dyrektorskiego w konkursie - wyjawia starosta, który jednak musi naprawiać błędy informacyjne popełnione wcześniej przez innych wewnątrz SP ZOZ.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!