piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sztuka nad rzeką, czyli Landart Festiwal 2015 (zdjęcia)

Dodano: 12 lipca 2015, 09:30
Autor: Ewelina Burda

Fot. Ewelina Burda
Fot. Ewelina Burda

Artystyczny atak nad graniczną rzeką Bug. Tak o piątej edycji Landart Festiwalu mówi jego pomysłodawca i jeden z organizatorów Jarosław Koziara. W sobotę odbył się tu wernisaż ponad 20 instalacji stworzonych przez artystów z całego świata.

„Pielgrzymy” Sławomira Matyjaszeskiego, „Poruszające prądy” Roya Staaba ze Stanów Zjednoczonych czy „Koń a sprawa polska” Katarzyny Krzykawskiej to tylko niektóre z instalacji, które przez ostatnie dziesięć dni tworzyli nad Bugiem niedaleko wsi Bubel Stary artyści różnych gatunków sztuki. –Nad brzegiem Bugu zbudowałem barć, którą zasiedliłem pszczołami. Obok wykopałem tryskające źródło. Zestawiłem w ten sposób dwa symbole czystości, czyli wodę źródlaną oraz miód - opowiada Marcin Studziński lubelski fotograf, z zamiłowania również pszczelarz.

Podczas spaceru wernisażowego częstował zwiedzających miodem. – Nadbużańską przestrzeń odebrałem bezpośrednio, bo przez 5 dni mieszkałem nad rzeką w tipi – dodaje artysta.

Z kolei, Katarzyna Krzykawska, rzeźbiarka z Warszawy, nad Bugiem zainstalowała białego konia. – To dezynfekcja pejzażu romantycznego. Koń wrósł w narodową wyobraźnię, w polską tożsamość. Stał się częścią ego Polaka – opowiada artystka. – To jest taki pejzaż w pejzażu. Połączenie historii, mitu narodowego i granicznej rzeki- dodaje Krzykawska.

Jak instalacje odbierają zwiedzający? - W tej przestrzeni jest to ciekawe, czasami zaskakujące. Każda instalacja to rodzaj performansu, każda jest dosyć wymowna. Widzę tu harmonię z otoczeniem –przyznaje pani Anna z Lublina.

– Instalacje zostaną nad Bugiem tak długo, jak to możliwe - mówi Jarosław Koziara. – Ważny jest nie tylko dzień wernisażu. Jeszcze stworzymy katalog, wypuścimy film na ten temat – dodaje organizator. – Udało nam się wyprowadzić sztukę z galerii do przestrzeni otwartej. Mogą z niej korzystać nie tylko „fachowcy”. Ale również prości ludzi, którzy nagle odkrywają rzekę na nowo. Przychodzą tutaj i się wzruszają. To czytanie swojej okolicy na nowo – podkreśla Koziara. Niewykluczone, że artysta powróci nad Bug. – Możliwe, że kolejna edycja festiwalu też tu się odbędzie, ale już z nowym hasłem – zapowiada.

Prace artystów można zobaczyć nad samym Bugiem, w tzw. rezerwacie Kalinik koło wsi Bubel Stary za Janowem Podlaskim.

Głównymi Organizatorami Landart Festiwalu są Fundacja Latająca Ryba oraz Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Wydarzenie otrzymało też wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ela
Gość
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ela
Ela (16 sierpnia 2016 o 00:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłam ,widziałam,żenada i zaśmiecanie cudnej natury dziwną wyobraźnią podobno artystów
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2015 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Landart jest niesamowity. Wielkie brawa!
Rozwiń
Gość
Gość (14 lipca 2015 o 16:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dlaczego prace Pawła Adamiec są popisane jakąś Eweliną?
Rozwiń
Gość
Gość (14 lipca 2015 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Ewelino, Marcin SUDZIŃSKI!
Rozwiń
Też jestem obłąkany
Też jestem obłąkany (13 lipca 2015 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W zakładzie dla obłąkanych gdzie byłem izolowany od społeczeństwa  5 lat też takie wernisaże robiliśmy.  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!