sobota, 21 października 2017 r.

Biała Podlaska

Tragedia na przejściu przy cmentarzu

  Edytuj ten wpis

Wczoraj po południu szarżujący kierowca nissana uderzył na przejściu dla pieszych w dwie nastolatki. Nawet nie próbował hamować.

Poranione dziewczyny trafiły do szpitala.

Do wypadku doszło na ulicy Janowskiej w Białej Podlaskiej, niedaleko cmentarza. Za kierownicą nissana almery siedział 20-letni Paweł D., świeżo upieczony student bialskiego Zamiejscowego Wydziału Akademii Wychowania Fizycznego.

Wracał z inauguracji roku akademickiego. Właśnie dostał swój wymarzony indeks.

- Usłyszałam potworny huk. Po ułamku sekundy zobaczyłam toczącą się po asfalcie dziewczynę. Przeleciała tak 20, może 30 metrów. Była zmasakrowana - opowiada pani Monika, która w chwili tragedii wsiadała do swojego auta na przycmentarnym parkingu.

Kobieta zapamiętała, że rozpędzony nissan nie hamował. Student usiłował wyminąć "elkę” i inne pojazdy ustępujące pierwszeństwa pieszym, wpadł na przejście i doszło do tragedii. Zatrzymał się dopiero po przejechaniu kilkudziesięciu metrów. - Natychmiast wezwałam pogotowie i policję - mówi roztrzęsiona Monika.

Karetki natychmiast przetransportowały dziewczyny do bialskiego szpitala. W chwili oddawania tego wydania gazety do druku, ta z ofiar pirata, która odniosła liczne obrażenia, odzyskała przytomność.

Druga z nastolatek, ma złamany łokieć. Do późnego wieczora poszkodowane przechodziły badania, które pozwolą lekarzom w pełni zdiagnozować ich obrażenia.

Naoczni świadkowie wypadku, do których dotarliśmy, nie mogli zrozumieć, dlaczego młody kierowca jadący ul. Janowską w stronę Cicibora, tak szarżował i nie zatrzymał się przed pasami jak inne samochody.

Sierżant sztabowy Andrzej Zając z bialskiej drogówki, który dokonywał oględzin miejsca wypadku, wstępnie potwierdza taką wersję zdarzeń. - Ale jeszcze ustalamy stan faktyczny i okoliczności tego zdarzenia - zastrzega policjant.

Na razie wiadomo tylko tyle, że 20-latek, mieszkaniec gminy Biała Podlaska, był trzeźwy. Przebadano go też narkotestem, który nie wykazał, aby student był pod wpływem środków odurzających.

- Postanowiliśmy jednak osadzić go do wyjaśnienia sprawy w policyjnej izbie zatrzymań. We wtorek trafi przed oblicze prokuratora - usłyszeliśmy od podinspektora Jerzego Ignatowicza, oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

- Niestety, takie zachowanie na przejściu dla pieszych jest charakterystyczne dla wielu młodych kierowców - dodaje Ignatowicz.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!