piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Sezon grzewczy już się rozpoczął. Do atmosfery dostają się wraz z dymem toksyczne związki, a wśród nich bardzo groźne dla zdrowia dioksyny.

Osiedla domków jednorodzinnych spowite są wyziewami z pracujących pełną parą kotłowni. Do pieców c.o. wrzuca się odpady z domowego gospodarstwa. Składowanie kosztuje, opał na zimę też. O ile latem śmieci lądują w różnych miejscach za miastem, w okresie chłodów trafiają do małych kotłowni. - To jest tylko pozorne rozwiązanie. Pozostaje przecież popiół, który i tak trzeba usunąć - mówi funkcjonariusz Straży Miejskiej z Białej Podlaskiej. Skargi na brzydkie zapachy są częste. Straż odwiedza właścicieli posesji, rozmawia i najwyżej prosi, aby nie puszczali z dymem plastikowych butelek, dętek, woreczków.
Prywatne kotłownie są poza kontrolą. - To nie nasza domena. Badamy tylko jednostki gospodarcze - wyjaśnia Edward Dec, kierownik Delegatury Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Białej Podlaskiej. Uspokaja, że poziom zanieczyszczeń powietrza jest bezpieczny. Monitoring prowadzony non stop wykazuje podwyższone stężenie tlenków azotu, dwutlenku siarki i pyłu, ale jest ono poniżej dopuszczalnych norm. Obserwacją atmosfery zajmuje się też sekcja ochrony powietrza w bialskim oddziale Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Według jego pracowników nie ma powodów do niepokoju. Jednak żadna z placówek nie bada poziomu dioksyn, silnie toksycznych substancji uwalniających się podczas spalania m.in. drewna lub węgla i plastiku. - To są bardzo drogie badania, wykonuje je wojewódzki inspektorat w Lublinie. Zresztą nie ma takiej potrzeby. Tylko w przypadku dużych emisji pobierane są i przesyłane do laboratorium próbki - zapewnia E. Dec.•

Opinia eksperta

Prof. Jerzy Falandysz, zakład chemii środowiska i ekotoksykologii w Uniwersytecie Gdańskim:
-Zawsze podczas spalania plastiku, a szczególnie w połączeniu z innymi odpadami wytwarzają się dioksyny i dioksynopodobne. Z racji braku aparatury i środków rzadko bada się ich stężenie, zakładając że występują tylko tam, gdzie funkcjonują duże spalarnie. Te silnie toksyczne substancje opadają na ziemię i trafiają do łańcucha pokarmowego ludzi i zwierząt, a to jest zagrożenie. Kumulowane latami w organizmie dioksyny są niebezpieczne dla zdrowia.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!