środa, 22 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Trzy miliony strat

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2002, 13:37

Sławomir Korneluk z prasy hydraulicznej wyjmuje podsufitkę do samochodu matiz
Sławomir Korneluk z prasy hydraulicznej wyjmuje podsufitkę do samochodu matiz

W upadającej spółce w Parczewie koreańska firma - Dong Seo Ki Yeon ma 51 procent udziałów, pozostałe należą do Deawoo Motor Polska Lublin.

Parczewska spółka powstała na bazie zakładu metalowego lubelskiej Fabryki Samochodów, który w tzw. międzyczasie stał się Filią DMP Lublin. Zakupiła także nieruchomość, będącą przez dłuższy okres Oddziałem Warszawskich Zakładów Telewizyjnych. Nowa firma swoją działalność rozpoczęła w marcu 1998 r. Początkowo kontynuowała produkcję lubelskiego DMP, wytwarzając części do pojazdów Lublin-3. Przede wszystkim podstawy siedzeń, pałąki skrzyni ładunkowej. Montowano też samochodowe zabudowy izotermiczne. Ponadto wyrabiane były niektóre części do Honkera.
Docelowo spółka miała produkować wykładziny wnętrz do samochodu dostawczego LD-100 oraz znaczną ilość części metalowych do tego pojazdu. Jednak do realizacji przedsięwzięcia nigdy nie doszło. Z myślą o wytwarzaniu wykładzin samochodowych w 1998 r. zakupiono koreańskie maszyny. Kilka miesięcy później pozwoliły one uruchomić produkcję wykładzin do osobowych aut (lanos i matiz). Na początku 2000 r. wytwarzano ich około 4 tysiące miesięcznie. Była to jednak nieopłacalna produkcja ze względu na konkurencyjne ceny importowanych z Korei Południowej.
Kryzys nastąpił w drugiej połowie 2000 r., kiedy zmniejszyła się diametralnie sprzedaż samochodów Deawoo, zarówno dostawczych, produkowanych w Lublinie, jak i osobowych w Warszawie. To wszystko sprawiało, że Dong Seo - DMP, będąca na własnym rozrachunku gospodarczym, stale przynosiła straty. W minionym roku wyniosły one prawie 3 mln zł.
W tej sytuacji zarząd spółki we wrześniu zeszłego roku złożył w lubelskim Sądzie Rejonowym wniosek o upadłość. Jednocześnie sąd na syndyka wyznaczył Tadeusza Szewczyka, prezesa zarządu spółki "Pomet” w Rykach. Jego ambicją jest stworzenie jak najszybciej firmy z udziałem inwestora strategicznego, która mogłaby kontynuować dotychczasową produkcję lub uruchomić nową. Z jego znalezieniem mogą być jednak kłopoty, gdyż wartość księgowa mienia wynosi około 10 mln zł. Natomiast jego wartość rynkowa jest znacznie mniejsza.
Obecnie zaledwie 24-osobowa załoga (w 1999 r. liczyła ona ponad 120 pracowników) parczewskiej spółki produkuje jeszcze dla Andorii SA niewielkie ilości części metalowych do samochodu Lublin-3, a także wykładziny wnętrz do produkowanych w Warszawie aut osobowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!