piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Trzy miliony strat

Dodano: 18 maja 2002, 13:37

Sławomir Korneluk z prasy hydraulicznej wyjmuje podsufitkę do samochodu matiz
Sławomir Korneluk z prasy hydraulicznej wyjmuje podsufitkę do samochodu matiz

W upadającej spółce w Parczewie koreańska firma - Dong Seo Ki Yeon ma 51 procent udziałów, pozostałe należą do Deawoo Motor Polska Lublin.

Parczewska spółka powstała na bazie zakładu metalowego lubelskiej Fabryki Samochodów, który w tzw. międzyczasie stał się Filią DMP Lublin. Zakupiła także nieruchomość, będącą przez dłuższy okres Oddziałem Warszawskich Zakładów Telewizyjnych. Nowa firma swoją działalność rozpoczęła w marcu 1998 r. Początkowo kontynuowała produkcję lubelskiego DMP, wytwarzając części do pojazdów Lublin-3. Przede wszystkim podstawy siedzeń, pałąki skrzyni ładunkowej. Montowano też samochodowe zabudowy izotermiczne. Ponadto wyrabiane były niektóre części do Honkera.
Docelowo spółka miała produkować wykładziny wnętrz do samochodu dostawczego LD-100 oraz znaczną ilość części metalowych do tego pojazdu. Jednak do realizacji przedsięwzięcia nigdy nie doszło. Z myślą o wytwarzaniu wykładzin samochodowych w 1998 r. zakupiono koreańskie maszyny. Kilka miesięcy później pozwoliły one uruchomić produkcję wykładzin do osobowych aut (lanos i matiz). Na początku 2000 r. wytwarzano ich około 4 tysiące miesięcznie. Była to jednak nieopłacalna produkcja ze względu na konkurencyjne ceny importowanych z Korei Południowej.
Kryzys nastąpił w drugiej połowie 2000 r., kiedy zmniejszyła się diametralnie sprzedaż samochodów Deawoo, zarówno dostawczych, produkowanych w Lublinie, jak i osobowych w Warszawie. To wszystko sprawiało, że Dong Seo - DMP, będąca na własnym rozrachunku gospodarczym, stale przynosiła straty. W minionym roku wyniosły one prawie 3 mln zł.
W tej sytuacji zarząd spółki we wrześniu zeszłego roku złożył w lubelskim Sądzie Rejonowym wniosek o upadłość. Jednocześnie sąd na syndyka wyznaczył Tadeusza Szewczyka, prezesa zarządu spółki "Pomet” w Rykach. Jego ambicją jest stworzenie jak najszybciej firmy z udziałem inwestora strategicznego, która mogłaby kontynuować dotychczasową produkcję lub uruchomić nową. Z jego znalezieniem mogą być jednak kłopoty, gdyż wartość księgowa mienia wynosi około 10 mln zł. Natomiast jego wartość rynkowa jest znacznie mniejsza.
Obecnie zaledwie 24-osobowa załoga (w 1999 r. liczyła ona ponad 120 pracowników) parczewskiej spółki produkuje jeszcze dla Andorii SA niewielkie ilości części metalowych do samochodu Lublin-3, a także wykładziny wnętrz do produkowanych w Warszawie aut osobowych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO