czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Uczą się jak kłaść gont, tkać perebory i podkuwać końskie kopyta

Dodano: 17 kwietnia 2017, 17:06
Autor: Ewelina Burda

W OHP w Roskoszy pod Białą Podlaską rozpoczął się drugi cykl szkoleń młodzieży w ginących zawodach. Pierwsza grupa uczyła się tajników cukiernika i kowala.

Szkolenie trwało od 27 marca do 8 kwietnia i uczestniczyło w nim 25 młodych osób z całej Polski. – Każdy kurs w wymiarze 96 godzin składa się z części teoretycznej i zajęć warsztatowych – mówi Małgorzata Zając z Europejskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy.

W tym roku placówka planuje przeszkolić 300 młodych osób w ginących zawodach, takich jak piekarz, cukiernik, wędliniarz, kowal, kamieniarz, tkacz, zdun, kołodziej, rymarz dekarz. Zajęcia warsztatowe odbywają się w specjalnych pracowniach usytuowanych na terenie OHP w Roskoszy, które otwarto w 2015 roku. Ich budowała kosztowała ok. 5 mln zł. Swoją architekturą nawiązują do tradycyjnej zabudowy wsi.

– Zajęcia prowadzą instruktorzy praktycznej nauki zawodu OHP z całej Polski. Po zakończeniu szkolenia uczestnicy przystępują do egzaminu sprawdzającego nabyte umiejętności – zaznacza Zając.

Nauka ginących zawodów w Roskoszy to projekt unikalny w skali kraju, który ma zwiększyć szanse młodzieży na rynku pracy. – Powracająca moda na umiejętności rzemieślnicze oraz popularny obecnie ekologiczny styl życia sprawiają, że przedstawiciele tzw. zawodów ginących są coraz częściej poszukiwani na rynku pracy – potwierdza Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, któremu podlegają OHP.

– W ramach cyklu szkoleń młodzież ma zapewnione materiały szkoleniowe, koszty egzaminów sprawdzających umiejętności zawodowe, wyżywienie, zakwaterowanie, ubezpieczenie NNW oraz dofinansowanie kosztów dojazdu na zajęcia – zaznacza pracownik OHP w Roskoszy.

OHP ma w całym kraju blisko 800 jednostek organizacyjnych. Do OHP w Roskoszy uczęszcza 325 młodych ludzi. Od lutego 2016 roku dyrektorem placówki jest Karol Sudewicz, miejski radny z PiS.

W ubiegłym roku w warsztatach ginących zawodów wzięło udział blisko 300 młodych ludzi. Największą popularnością cieszył się warsztat cukierniczy, podczas którego można dowiedzieć się m.in. jak wypiekać tradycyjne sękacze. Na innych zajęciach młodzież dowiaduje się jak kłaść gont, tkać perebory czy podkuwać końskie kopyta.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 kwietnia 2017 o 07:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Architektura nawiązuje do tradycyjnej zabudowy wsi" - ??? !!!.Której wsi , chyba tej na księżycu ?.
Rozwiń
Gość
Gość (18 kwietnia 2017 o 00:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś praktyczna nauka zawodu w szkołach dla młodzieży trwała minimum 3 lata a teraz piekarzem czy cukiernikiem zostaniesz w dwa tygodnie. Ciekawe. ciekawe...
Rozwiń
Gość
Gość (17 kwietnia 2017 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dekarz ginącym zawodem? Hm...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!