czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Uratowali mężczyznę tonącego w Krznie

Dodano: 19 lipca 2011, 21:58

Tomasz Fyk (z lewej) i Sylwester Doniec w miejscu, gdzie doszło do dramatycznych wydarzeń (Marek Pie
Tomasz Fyk (z lewej) i Sylwester Doniec w miejscu, gdzie doszło do dramatycznych wydarzeń (Marek Pie

Kiedy starszy mężczyzna wpadł do rzeki i zaczął się topić, nie wahali się ani sekundy. Trzej nastolatkowie rzucili się do Krzny i wyciągnęli 67-latka na brzeg.

W sobotę wieczorem 15-letni Krzysiek, 17-letni Tomek i 19-letni Sylwek siedzieli nad rzeką obok kładki w pobliżu ul. Kąpielowej. Nagle dostrzegli starszego mężczyznę, który mył w wodzie zakrwawioną rękę.

– Zaskoczyło nas, kiedy w ubraniu zaczął wchodzić do rzeki. Po pewnym czasie zanurzył w wodzie twarz. Zaniepokojeni podbiegliśmy do brzegu – opowiada Sylwester Doniec, uczeń klasy maturalnej liceum. – Zrzuciliśmy buty i spodnie, a następnie skoczyliśmy na pomoc tonącemu.

Zaskoczony zniknięciem mężczyzny był również jego kolega. – Początkowo myśleliśmy, że ten człowiek żartuje, ale kiedy nie było widać jego głowy, byłem przekonany, że tonie. W takich sytuacjach chce się instynktownie pomóc osobie znajdującej się w tarapatach – podkreśla Tomasz Fyk, uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 2.

Chłopcy ryzykowali zdrowiem, by uratować mężczyznę. Krzna w tym miejscu jest bardzo zaśmiecona, w głębokim mule znajduje się wiele śmieci, m.in. szkła. Gdy wyciągali z wody 67-latka, 15-letni gimnazjalista Krzysiek skaleczył się w nogę.

W wydostaniu mężczyzny na brzeg pomogła chłopcom także młoda kobieta, która tamtędy przechodziła. Razem wytaszczyli 67-latka na trawę i ułożyli bokiem, aby nie zachłysnął się wodą. Tomek sprawdził tętno. Mężczyzna żył, ale miał rozciętą rękę. Chłopcy zawiadomili pogotowie.

– Starszy pan, który ma na imię Zdzisław, powiedział nam, że nie pamięta, co się stało. Miał wrażenie, że stracił na chwilę przytomność. Dziwił się, kiedy ujrzał nas nad sobą. Podziękował, że go uratowaliśmy – mówi Sylwek.

Zdaniem policji, zachowanie trzech nastolatków zasługuje na pochwałę. – Ustaliliśmy, że uratowali oni życie 67-latkowi. Kiedy mężczyzna pochylił się nad brzegiem, aby umyć ręce, wpadł do wody – wyjaśnia Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji. – Od razu wskoczyli do rzeki, by go uratować. Następnie wezwali pomoc. Bardzo pozytywnie oceniam taką postawę nastolatków.

67-latek po opatrzeniu rany wrócił do domu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!