czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Uwaga, epidemia

Dodano: 18 listopada 2004, 21:18

Bialska Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna każdego dnia odnotowuje kilkanaście nowych zachorowań na świnkę. Na oddział zakaźny szpitala w Białej codziennie trafia kilkoro dzieci z powikłaniami poświnkowymi. W mieście mówi się nawet o epidemii.

O tym, że problem świnki narasta z każdym dniem, najlepiej wiedzą rodzice przedszkolaków. Wśród maluchów choroba zbiera teraz największe żniwo. – Moja mała zachorowała parę dni temu – mówi Anna z Białej Podlaskiej. – W przychodni do pediatry czekało razem ze mną kilkudziesięciu rodziców. Wszyscy z dziećmi chorymi na świnkę.
W przedszkolu, do którego chodzi córka Anny z dnia na dzień ubywa dzieci. – Wychowawczynie mówią, że już dawno czegoś takiego nie było – dodaje bialczanka.
Świnka wyludnia przedszkola i przysparza pacjentów oddziałowi zakaźnemu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Trafiają tu dzieci z powikłaniami po tej chorobie. – Przywożone są dzieci z poświnkowym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych, wątroby, chłopcy z zapaleniem jąder – mówi Barbara Gałecka, lekarz specjalista ds. pediatrii i chorób zakaźnych. – Dziennie mamy kilkoro nowych pacjentów.
Obecnie na oddziale zakaźnym leży ośmioro dzieci. Trzy przypadki dotyczą zapalenia jąder, pozostałe opon mózgowo-rdzeniowych. Doktor Gałecka uspokaja, że powikłania te, choć brzmią groźnie, mają dość lekki przebieg. Zachęca jednak rodziców do szczepienia swych pociech. – Świnka dopiero nabiera rozpędu, tendencja wzrostowa w zachorowaniach może się utrzymać nawet do dwóch lat – informuje Gałecka. – Nie ma sensu narażać dzieci na zakażenie.
Zachorowalność na świnkę wzmaga się w naszym kraju średnio co cztery lata. Zdaniem PSSE ostatni wzrost zachorowań na tę chorobę odnotowano w 1998 roku. – Obecnie mamy zgłoszonych już około 800 zachorowań – mówi Teresa Żukowska, lekarz stacji. – Każdego dnia zgłaszanych jest kilkanaście nowych.
Doktor Żukowska zapewnia jednak, że sytuacja jest pod stałą kontrolą i nie ma powodów do niepokoju. – Miejsca zachorowań są bardzo rozproszone, nie ma więc mowy o epidemii.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!