piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Uwolnijcie nas z tych rusztowań

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 maja 2007, 17:36

Prawie pół roku blok przy ul. Okopowej 18 obstawiony jest rusztowaniami. Tak ślamazarnie prowadzone są prace remontowe.

Mieszkańcom puszczają nerwy, bo już mają dość kurzu w mieszkaniach i myślenia czy nikt się nie włamał.
- Ileż można mieszkać obok rusztowań! Firma ocieplająca budynek i robiąca elewację na początku grudnia miała zacząć prace. I szybko je skończyć. Niestety, pracuje zaledwie kilku robotników i robią to bardzo powoli. Przychodzą zazwyczaj koło ósmej i schodzą z placu budowy po godz. 13. Nie mogę już ścierpieć widoku żelastwa za oknem. Na balkonach brud i mnóstwo śmieci. Na dodatek złodzieje rozkradają narzędzia i materiały budowlane. Moja cierpliwość już się wyczerpała! - denerwuje się Jan Chmura, który mieszka w feralnym bloku.
Także jego sąsiadka narzeka, że od wielu tygodni nie może wywieszać na balkonie prania. Nie może też w dogodnej chwili wietrzyć mieszkania. - Dzieci biegają po rusztowaniach. Rzucają kamieniami w styropian niszcząc ocieplenie ścian. Plac budowy nie jest zabezpieczony. Nawet betoniarka jest dostępna dla wszystkich - oburza się kolejna osoba mieszkająca w tym bloku.
2 maja, w środku długiego majowego weekendu na rusztowaniach wokół domu w którym mieszka 85 rodzin zastaliśmy tylko dwóch pracujących mężczyzn.
- Głupio tak się tłumaczyć. Trzeba wreszcie skończyć te roboty przy Okopowej - przyznaje Jerzy Szydłowski, który jest kierownikiem budowy.
Krzysztof Sacewicz, właściciel bialskiego "Oriona”, firmy ocieplającej blok zapowiada, że już dziś nastąpi przyśpieszenie robót.
- Kiedy w grudniu zaczęliśmy ocieplać ściany, klienci narzekali na wilgoć. Przerwaliśmy więc roboty. Wczesną wiosną wspólnota mieszkaniowa też nie chciała, abyśmy wznowili remont. Ale już zrobiliśmy wylewki na balkonach i tarasach. Od piątku bierzemy się ostro do roboty - zapewnia.
Sacewicz usprawiedliwia się, że jego firma, podobnie jak wiele innych budowlanych przedsiębiorstw, ma kłopoty kadrowe. Po prostu brakuje robotników.
- Zawarłem z "Orionem” umowę, że do końca lipca ma być wszystko skończone. Nie można robić za szybko. Kiedy mróz złapał, trzeba było jeszcze raz docieplać jedną ze ścian - tłumaczy Mieczysław Filipek, prezes zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Okopowej 18. I obiecuje uspokoić zdenerwowanych lokatorów. Przyznaje, że niektórzy lokatorzy się denerwują, bo muszą pilnować mieszkań zamiast jechać łowić ryby.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!