środa, 13 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

W Białej Podlaskiej powstaje film "Basia z Podlasia"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2010, 17:47

W mieście i okolicach trwają zdjęcia do komedii o Holendrze szukającym żony. W rolach drugoplanowych i jako statyści grają mieszkańcy. Wczoraj powstawała jedna ze scen. Byliśmy na planie

Kręcona komedia ma w satyryczny sposób pokazać różnice w postrzeganiu współczesnego świata przez ludzi z zachodu i wschodu Europy. Opowiada o Holenderze Ebercie, który zafascynowany romantycznym wizerunkiem Polek, wykreowanym w Internecie, szuka u nas żony. Ponieważ wszystkie spotkane Polki chcą się za niego wydać. Obcokrajowiec organizuje casting. Reżyserem filmu jest Aleksander Dembski (wcześniej kręcił filmy dokumentalne).

– Już byliśmy na zdjęciach w Drelowie, a w niedzielę odwiedzimy jeden z pegeerów i bar – zapowiada Piotr Faryński, kierownik planu zdjęciowego. Wczoraj ekipa pracowała przed Miejskim Ośrodku Kultury, który w filmie gra Podlaski Dom Kultury. Chodziło o scenę,w której Ebert (gra go Michael Austrup) mdleje i zabiega go pogotowie.

Pracownicy bialskiej Wojewódzkiej Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego nie grymasili podczas kolejnych dubli. – W ramach reklamy zgodziliśmy się pomoc ekipie filmowej. Wystąpili nasi ratownicy medyczni, są profesjonalistami – mówi Roman Filip, dyrektor tej stacji.

Marta Haliburda, Daria Olszewska i Maria Czarnecka z Białej Podlaskiej też były wczoraj na planie. Stały w grupie ponad trzydziestu młodych kobiet patrzących jak karetka zabiera Holendra. – Jest wspaniale – powiedziała Marta, która razem z innymi cierpliwie powtarzała scenę i razem z innymi statystkami podchodziła do ambulansu.

W sobotę na korytarzu domu kultury pojawi się 75 pięknych kobiet. Filmowcy będą kręcić sceny castingu.
– Musimy pospieszyć się ze zdjęciami na Podlasiu, bo od poniedziałku przenosimy się z ekipą do Warszawy. A trafiliśmy na tragiczną pogodę – mówi Magdalena Wierzbicka, która zajmuje się promocją filmu powstającego pod roboczym tytułem "Basia z Podlasia”.

Filmowcy oprócz pogody mieli kłopoty z obsadą. Dopiero po dwóch naborach i rozsyłaniu propozycji drogą mejlową zdołali zgromadzić odpowiednią ilość aktorów i statystów.

W czwartek ekipa pracowała na bialskim rynku. Żeby móc spokojnie kręcić, musieli prosić o interwencje policję. – Trochę problemów mieliśmy z nietrzeźwymi mężczyznami, którzy nam przeszkadzali. Ale w Białej Podlaskiej mamy dobre warunki – mówi reżyser.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!