piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

W cieniu cerkwi i synagog

Dodano: 16 kwietnia 2002, 16:44

W unickiej cerkwi w Kostomłotach w sobotę tłok był niebywały. W malutkich drzwiach świątyni mijali się turyści z Lublina, Katowic, Warszawy i USA. Synagogalny zespół kultury judaistycznej we Włodawie w piątek rozbrzmiewał gwarem polskim i holenderskim. Ożyły też ścieżki dydaktyczne Poleskiego Parku Narodowego.

Przez ostatni weekend prawie setka nauczycieli, uczestników ogólnopolskiej konferencji popularno-naukowej penetrowała trasy turystyczne. Szlak pogranicza trzech kultur: Włodawa - Kostomłoty - monastyr w Jabłecznej, ścieżki przyrodnicze Podlasia i Polesia. Była to konferencja tylko z nazwy, chodziło bowiem o to, żeby pokazać, co ma do zaoferowania ten rejon Lubelszczyzny młodzieży, oraz jak to trzeba promować.
- O frekwencję turystów trzeba zadbać - mówi Krystyna Woźniak właścicielka biura Astur, gospodarza konferencji. - Region lubelski jest bardzo interesujący turystycznie, ale o tym trzeba przekonać gości. A wypromowanie walorów przyrodniczych i kulturowych Podlasia, namówienie na przyjazd w ten rejon nawet mieszkańców Lubelszczyzny, to bardzo ambitne przedsięwzięcie. Cieszę się, że doszło do skutku.
Oto, co mówią konsumenci tej oferty.
Michał Lesicz, nauczyciel z Wawra: - Jestem zauroczony tą częścią Polski, ciągnie mnie na wschód, nawet jak prowadzę grupę na Słowację, to jadę przez Lasy Janowskie. A Podlasie i Polesie pokazało się z najpiękniejszej strony. Niewiele osób ma pojęcie, co tu naprawdę jest. I że nie ma tu reklam, bilboardów, pejzaż nie jest zepsuty obcymi wtrętami.
Wiesław Kłodziński, nauczyciel LO w Gliwicach: - Cerkiew, synagoga obok kościoła katolickiego, nie zdajemy sobie sprawy, jak różne korzenie ma nasza kultura. Jestem zachwycony sposobem przekazu informacji, ogromną kompetencją i wręcz żarliwością przewodników, pracowników Parku Narodowego, muzeów, księży. A do tego ta wspaniała przyroda, ludzie. Także i organizatorzy, którzy wiedzą, co robią. Turystykę powinno się promować zajęciami w terenie, tak jak tu.
Joanna Dłużniewska, nauczycielka 38 LO w Wilanowie: - Ja po prostu przyjeżdżam tu z młodzieżą na cztery dni. Już się przygotowują, czytają, piszą opracowania, bo to ma być skuteczna lekcja wychowania dla ekologii i tolerancji. Ciężko jest dziś czymkolwiek zainteresować młodzież, która przy muzeum marudzi, czy musi wchodzić, oglądać. Ale sądzę, że tu się uda, uczniowie przeżyją parę rzeczy osobiście, a to jest warunek sukcesu wychowawczego.
Inicjatywę biura turystycznego Astur wspomogły kierownictwa parków (poleskiego i chełmskiego), Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, Lubelska Fundacja Ochrony Środowiska, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, Klanza, Starostwo Powiatowe we Włodawie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO