sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

W cieniu cerkwi i synagog

Dodano: 16 kwietnia 2002, 16:44
Autor: Ewa Dziedzic

W unickiej cerkwi w Kostomłotach w sobotę tłok był niebywały. W malutkich drzwiach świątyni mijali się turyści z Lublina, Katowic, Warszawy i USA. Synagogalny zespół kultury judaistycznej we Włodawie w piątek rozbrzmiewał gwarem polskim i holenderskim. Ożyły też ścieżki dydaktyczne Poleskiego Parku Narodowego.

Przez ostatni weekend prawie setka nauczycieli, uczestników ogólnopolskiej konferencji popularno-naukowej penetrowała trasy turystyczne. Szlak pogranicza trzech kultur: Włodawa - Kostomłoty - monastyr w Jabłecznej, ścieżki przyrodnicze Podlasia i Polesia. Była to konferencja tylko z nazwy, chodziło bowiem o to, żeby pokazać, co ma do zaoferowania ten rejon Lubelszczyzny młodzieży, oraz jak to trzeba promować.
- O frekwencję turystów trzeba zadbać - mówi Krystyna Woźniak właścicielka biura Astur, gospodarza konferencji. - Region lubelski jest bardzo interesujący turystycznie, ale o tym trzeba przekonać gości. A wypromowanie walorów przyrodniczych i kulturowych Podlasia, namówienie na przyjazd w ten rejon nawet mieszkańców Lubelszczyzny, to bardzo ambitne przedsięwzięcie. Cieszę się, że doszło do skutku.
Oto, co mówią konsumenci tej oferty.
Michał Lesicz, nauczyciel z Wawra: - Jestem zauroczony tą częścią Polski, ciągnie mnie na wschód, nawet jak prowadzę grupę na Słowację, to jadę przez Lasy Janowskie. A Podlasie i Polesie pokazało się z najpiękniejszej strony. Niewiele osób ma pojęcie, co tu naprawdę jest. I że nie ma tu reklam, bilboardów, pejzaż nie jest zepsuty obcymi wtrętami.
Wiesław Kłodziński, nauczyciel LO w Gliwicach: - Cerkiew, synagoga obok kościoła katolickiego, nie zdajemy sobie sprawy, jak różne korzenie ma nasza kultura. Jestem zachwycony sposobem przekazu informacji, ogromną kompetencją i wręcz żarliwością przewodników, pracowników Parku Narodowego, muzeów, księży. A do tego ta wspaniała przyroda, ludzie. Także i organizatorzy, którzy wiedzą, co robią. Turystykę powinno się promować zajęciami w terenie, tak jak tu.
Joanna Dłużniewska, nauczycielka 38 LO w Wilanowie: - Ja po prostu przyjeżdżam tu z młodzieżą na cztery dni. Już się przygotowują, czytają, piszą opracowania, bo to ma być skuteczna lekcja wychowania dla ekologii i tolerancji. Ciężko jest dziś czymkolwiek zainteresować młodzież, która przy muzeum marudzi, czy musi wchodzić, oglądać. Ale sądzę, że tu się uda, uczniowie przeżyją parę rzeczy osobiście, a to jest warunek sukcesu wychowawczego.
Inicjatywę biura turystycznego Astur wspomogły kierownictwa parków (poleskiego i chełmskiego), Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego, Lubelska Fundacja Ochrony Środowiska, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, Klanza, Starostwo Powiatowe we Włodawie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!