poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

W jednej chwili stracili 15 i 25 tys. złotych. Kuzynka prosiła o pożyczkę

Dodano: 12 marca 2016, 19:31
Autor: pab

W sumie 40 tys. zł stracili wczoraj dwaj mieszkańcy Łukowa. Mężczyźni byli przekonani, że pomagają policji.

Jak relacjonują policjanci, mężczyźni najpierw odebrali telefon od rzekomej kuzynki, która prosiła o pożyczkę. Później z pokrzywdzonymi skontaktował się mężczyzna podający się za policjanta. Mówił, że mundurowi pracują nad rozpracowaniem szajki oszustów. Prosił o współpracę.

– Zgodnie z podanymi instrukcjami pokrzywdzeni przekazali pieniądze w ustalone miejsce. Byli przekonani, że pomagają a ich oszczędności są bezpieczne. Tego samego dnia doszło także do 7 podobnych prób wyłudzeń pieniędzy – informuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik KWP w Lublinie.

Niestety dwóch mieszkańców miasta uwierzyło oszustom przekazując im 15 i 25 tys. zł.

Jak nie stać się ofiarą oszustów? Policjanci radzą:

  • Przede wszystkim należy zachować ostrożność – jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności.
  • Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje. Pamiętajmy, że nikt nie będzie nam miał za złe tego, że zachowujemy się rozsądnie. Nie ulegajmy presji czasu wywieranej przez oszustów. Niezwykle ważna jest także czujność pracowników banków czy urzędów pocztowych.
  • Przypominamy! Żeby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa musimy działać rozważnie i nie ulegać emocjom oraz kierować się zasadą ograniczonego zaufania do nieznanych nam osób, które pukają do naszych drzwi lub dzwoniąc podszywają się za bliskich.
  • Bądźmy także podejrzliwi, gdy ktoś zasłaniając się pośpiechem ponagla nas do szybkiego podjęcia ważnych finansowych decyzji.
  • Pamiętajmy także, że prawdziwi policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie i nigdy nie proszą też o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie.
Czytaj więcej o: policja Łuków oszustwo
Gość
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 marca 2016 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zgroza co to się dzieje, może pracownicy banków by baczniej przyglądali się tym osobom 

Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 05:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POLANDIA =CIEMNOGROD
Rozwiń
Gość
Gość (13 marca 2016 o 00:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
" Jacek Wilczyński To pomówienia. Proszę zauważyć, że pomimo wyroku wydanego w mediach do tej pory trwa dopiero postępowanie mające na celu wyjaśnienie, czy zaistniała sytuacja miała w ogóle charakter działań korupcyjnych. Netline Group realizuje rocznie ponad 500 kontraktów dla klientów z Polski i zagranicy. Zaledwie 20 proc. z nich to kontrakty na rynku zamówień publicznych. Pierwszy kontrakt dla CPI pozyskaliśmy w 2009 r. Opiewał on na kwotę ponad 11 mln zł netto i dotyczył dostaw sprzętu i oprogramowania głównie firmy IBM. Nasze przychody w 2009 r. wyniosły 74 mln zł. W okresie, którym interesuje się prokuratura – czyli w latach 2009–2011 – łączny obrót Netline Group wyniósł ponad 300 mln zł netto. Podczas gdy łączna wartość wszystkich umów podpisanych z CPI wynosi nieco ponad 54 mln zł netto. Oznacza to, że udział kontraktów z CPI MSWiA stanowi jedynie 18 proc. przychodu spółki. Trudno więc mówić, że firma urosła dzięki tym kontraktom, a stawianie tezy, iż rośliśmy dzięki korupcji, jest zwykłym pomówieniem. "
Rozwiń
Gość
Gość (12 marca 2016 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a ja myślałem że znowu Andromeda ze tymi złodziejami zaczyna ludzi w Lublinie okradać, poczytajcie sobie o nich: Andromeda łączy pokolenia biznesu. Ekskluzywny klub powstał w Lublinie Jacek Wilczyński z Lublina obecnie właściciel firmy Andromeda wraz z Małgorzatą Łokaj w ubiegłym roku stracili na rynku forex ponad 40 milionów złotych oczywiście nie swoich pieniędzy ale ludzi z Lublina i okolic stracili ponad 95% wszystkich pieniędzy które powierzyli im ludzie zwodzeni przez Jacka niebotycznymi zyskami, teraz Jackiem i jego wspólniczką zajęła się prokuratura :) a Jacek jak by nigdy nic teraz zakłada klub biznesu w Lublinie i szuka kolejnych naiwnych jeleni którym to będzie znowu pomnażał zyski .... Ludzie uważajcie na tych dwoje!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (12 marca 2016 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmieszne. Trzeba zobowiązać banki do "wymuszania" dodatkowych podpisów jako warunku wypłaty. Ponadto ... . Mnie nikt za to nie płaci. Ostrożności nie zachowają na bank. Nie zadzwonią do nikogo w celu upewnienia się, że właściwa osoba potrzebuje pomocy i nie poproszą jej o osobisty przyjazd. Starsi nie są i nie będą rozważni. Zrozumiano!!!! Ci "Starsi" są TYPOWANI jako człenie bez podejrzeń. Tak czy siak, nie są podejrzliwi. Starsi oczekują na telefon, zwłaszcza od kogoś z zaufaniem. Zawsze się nabiorą. A zatem swoje uwagi możecie sobie wsadzić tam, gdzie słonko nie dochodzi. Zrozumiano!!!! Bez urazy. Niech ktoś naprawdę uruchomi mądre klepicho.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!