poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Wakacje pod strzechą zabytkowego domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2002, 15:46
Autor: Ewa Bagłaj

Rodzina Artemiuków przed swoim letnim domem
Rodzina Artemiuków przed swoim letnim domem

Dom państwa Marii i Mieczysława Artemiuków ma ponad 150 lat. W Perkowicach to jedyny budynek mieszkalny, którego dach pokrywa słoma. Dom zarejestrowano jako zabytek. Zbudował go pradziadek pani Marii.

- Strzechę ojciec wymienił dwadzieścia lat temu. Sam to zrobił. Dzisiaj we wsi już tylko on jeden to umie. Nawet niedawno ktoś w sąsiednim Ortelu zamówił u niego dach na stodołę - opowiada właścicielka.
Małżonkowie spędzają pod słomianą strzechą każde wakacje. Na co dzień mieszkają w oddalonej o 15 kilometrów Białej Podlaskiej. Mają trzech synów, najmłodszy skończył dwa latka.
- Dzieciaki wciąż powtarzają, że tu jest jak w bajce. Świeże powietrze jak to na wsi, duże podwórko do zabawy. A przy okazji mogą poznać sprzęty, jakimi posługiwali się ich przodkowie - cieszy się Mieczysław Artemiuk.
- Opowiadam im o tym, jak się kiedyś żyło - dodaje Henryk Mikiciuk, dziadek chłopców.
Wnętrze chaty przypomina skansen. Jest w nim miejsce na tradycyjną kuchnię węglową z drewnianym okapem i zapieckiem oraz dębowy stół po prababci. W komorze stoi kołowrotek. Do niedawno podłogę stanowiło klepisko z gliny, teraz leży na niej wykładzina. Ściany, niegdyś regularnie bielone glinką, dziś oklejone są nowymi tapetami. Gospodarze od kilku lat remontują dom. Chcą zachować ten zabytek w dobrym stanie jak najdłużej. Naprawa pochłania sporo czasu i pieniędzy. Choć na wszystkie potrzebne prace nie starcza funduszy, oboje wierzą, że uda im się ocalić chatkę, w której od lat wisi obraz Matki Boskiej pamiątka po prababci. Ona zawsze mówiła: "Ta chata to jest chyba święta. Tyle burz nad nią przeszło i nadal stoi”.
Ale od jakiegoś czasu sufit przecieka podczas dużego deszczu, a spróchniałe krokwie grożą zawaleniem się dachu. Jego renowacja to w tej chwili najpilniejsza potrzeba. Rodzina Artemiuków szuka sponsora, sami nie mają na to pieniędzy.
-Potrzebna jest długa słoma, to znaczy nie spod kombajnu. Może ktoś by odstąpił. Robotę to ja sam wykonam - twierdzi Henryk Mikiciuk.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!