poniedziałek, 26 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Walczą z zakładem pogrzebowym

Dodano: 18 sierpnia 2003, 15:56

Lokatorka parterowego mieszkania w bloku nr 2 na Osiedlu Unitów Podlaskich Maria S. z okien kuchni codziennie rano widzi zmarłych przewożonych do chłodni przez Wiesława Tomczaka, przedsiębiorcę pogrzebowego.

- Widzę trupy przenoszone z samochodu do chłodni i z chłodni do samochodu. Wcześniej sama umrę, niż pozwolę na to - mówi Marianna S.
Wraz z nią protestuje kilkadziesiąt osób.
Firma Hades urządziła chłodnię w pawilonie przy ul. Cmentarnej, budynek leży przy bloku mieszkalnym i należy do Przedsiębiorstwa Usług i Inżynierii Komunalnej. Wiesław Tomczak dzierżawi go od PUIK i mówi, że z chłodni przy osiedlu korzysta sporadycznie i tylko w razie konieczności.
-Wiosną rozpocząłem remont w chłodni przyszpitalnej, w tym czasie częściej zastępczo korzystałem z chłodni na osiedlu. Przygotowałem ją tak, by wjazd do niej był zabudowany i mieszkańcy nic nie widzieli - opowiada Wiesław Tomczak, właściciel Hadesu
Mieszkańcy bloku jednak wiedzą swoje i mówią, że zwłoki są przywożone nadal. Lokatorzy nakręcili z okien swoich mieszkań kamerą video pracowników Hadesu, którzy przenoszą zmarłych z samochodów. Mają też zdjęcia. - Nie mogę już spać, mam nerwicę - mówi Wanda Przeździak, jedna z protestujących mieszkanek bloku. - Chodzimy, piszemy skargi i petycje a on jak woził ciała, tak wozi je dalej. Nie chcemy takich widoków - dodaje.
Petycje i skargi od mieszkańców dostały już władze miasta i powiatu, trafiły też do PUIK i Sanepidu. Po tej interwencji PUIK wycofał wcześniejszą zgodę na zmianę sposobu użytkowania chłodni, która pozwalała firmie pogrzebowej trzymać ciała zmarłych w pawilonie.
Starosta wydał decyzję, która uniemożliwia firmie Hades dalsze użytkowanie chodni. Wiesław Tomczak odwołał się do wojewody. Zdaniem starosty Janusza Kozioła odwołanie Hadesu nic nie da. - Chłodnia przy Cmentarnej nie spełnia podstawowych warunków, nie zachowano odpowiedniej odległości od osiedla, nie ma też parkanu, który by zasłaniał widoki - podkreśla starosta Janusz Kozioł.
W. Tomczak uważa, że jest szykanowany: - Inicjatorka protestu to cioteczna siostra właściciela konkurencyjnej firmy - mówi przedsiębiorca.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!