poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Wegetacja w ciemnościach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2003, 17:38

Żyjemy w XXI wieku, a ja od kilkunastu lat bezskutecznie walczę o podłączenie prądu. Moje prośby do Urzędu Gminy w Białej Podlaskiej, jak i do zakładów energetycznych nie przyniosły żadnego efektu -mówi Leszek Pawluczuk.

Pan Leszek ma 56 lat. Mieszka razem z matką. W ich niewielkim domu z pustaków żużlowych panuje ciemność. Jedyne oświetlenie mieszkania stanowi lampa naftowa. Takie urządzenia, jak pralka, czy telewizor. to dla nich coś odległego. Kontakt ze światem mają dzięki radiu na baterie. W wiosce, w której mieszkają jako jedyni nie posiadają prądu. 450 metrów, to odległość do najbliższych przyłączy energetycznych.
- Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych w Sławacinku Starym przeprowadzano modernizację urządzeń elektrycznych byłem pewien, iż ktoś w końcu pomyśli i o nas. Jednak złudne to były nadzieje -smutno kwituje Leszek Pawluczuk. Mężczyzna przez kilka dni mógł pocieszyć swe oczy słupami leżącymi blisko jego gospodarstwa, przeznaczonymi pod przyszłą inwestycję. Pawluczukowie zostali pominięci w tym planie. Rolnik zwrócił się z prośbą do różnych instytucji. Od Urzędu Gminy w Białej Podlaskiej otrzymał informację, iż budowa przyłączy energetycznych nie jest zadaniem własnym tejże placówki.
Mężczyzna twierdzi, iż z podobną propozycją wystąpił do bialskiego zakładu energetycznego. Jednak nie otrzymał pozytywnej odpowiedzi.
O sytuacji mieszkańca Sławacinka Starego poinformowaliśmy dyrekcję bialskiego zakładu energetycznego. - Z naszych rozeznań wynika, iż pan Pawluczuk nie zgłaszał się do nas z prośbą o zasilenie. Znajduje się on w sytuacji nietypowej. Jego gospodarstwo nie zostało objęte pierwszą elektryfikacją, która była dawniej finansowana przez Urząd Wojewódzki. Obecnie ten pan musi złożyć do nas wniosek o zasilenie. Koszt budowy linii energetycznej, to kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi Maciej Śledziowski, dyrektor techniczny zakładu energetycznego. Mieszkaniec Sławacinka Starego znajduje się na utrzymaniu swej matki. Nie stać go na pokrycie kosztów elektryfikacji. Jak podkreśla chętnie sprzedałby dom wraz z ziemią. - Tylko kto ją kupi? - zastanawia się mężczyzna. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!