sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Wójt walczy o lotnisko

Dodano: 24 lutego 2002, 16:26

Miniony tydzień przyniósł szokującą wiadomość o ukrywaniu przez tydzień decyzji, ministra środowiska Stanisława Żelichowskiego.

Dotyczy ona nie wyrażenia zgody na przeznaczenie ok. 800 hektarów gruntów zalesionych pod budowę strefy gospodarczej bialskiego lotniska. Lech Nikolski, szef gabinetu politycznego premiera, powiedział nam, że kiedy zapytał, dlaczego S. Żelichowski spieszył się z tą negatywną decyzją, usłyszał, iż bez przerwy dzwonili do niego dziennikarze i przedstawiciele gminy Biała Podlaska wobec tego "coś musiał zrobić” - Na szczęście pismo przewodnie ministra otwiera możliwość powrotu do sprawy. Będę musiał porozmawiać z wójtem - zaznacza Lech Nikolski.
Tymczasem Wiesław Panasiuk, wójt gminy Biała Podlaska natychmiast po otrzymaniu decyzji wystąpił do Ministra Środowiska o ponowne rozpatrzenie wniosku w sprawie przeznaczenia gruntów leśnych pod budowę strefy gospodarczej (wyciętych ma być jedynie ok. 200 ha). Napisał, że ze zdumieniem i wielkim rozczarowaniem przyjął wiadomość o podjętej decyzji. - Minister jednym podpisem storpedował wysiłki samorządu i pozbawił kilkadziesiąt tysięcy ludzi, żyjących na granicy ubóstwa, jakichkolwiek nadziei na lepsze jutro- zaznaczył wójt, zarzucając ministrowi pominięcie przy podejmowaniu decyzji aspektów społeczno-ekonomicznych. - Przez pierwsze dwa miesiące działania ustawy o zalesianiu rolnicy w naszym powiecie już zgłosili wnioski o zasadzeniu lasu na 1000 hektarów. - mówi Wiesław Panasiuk.
Poseł Franciszek Jerzy Stefaniuk poinformował Dziennik, iż podczas spotkania Klubu Parlamentarnego PSL powiedział, że jeśli dalej będzie ignorowana sprawa bialskiego lotniska i nie otrzyma odpowiedzi premiera na wystąpienie posłów z województwa o rozpatrzenie tej kwestii przez Radę Ministrów, stawia pod znakiem zapytania dalszą koalicję z SLD. Bronił jednak kolegi z PSL, S. Żelichowskiego, że kiedy brakowało mu wsparcia innych ministrów podjął taką, a nie inną decyzję.
Vahap Toy, prezes turecko-polskiej spółki Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód na spotkaniu z ludowcami w Warszawie oświadczył, że nigdy nie dawał łapówek i nikt nie powinien na nie liczyć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO