niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Wójt z wyrokiem, a Rada Gminy przez rok nie kiwnęła palcem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lutego 2012, 20:18

Wójt straci posadę dopiero po interwencji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego  (Jacek Świerczyński)
Wójt straci posadę dopiero po interwencji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego (Jacek Świerczyński)

Minął rok od chwili, gdy sąd skazał Czesława P. na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata i 10 tys. zł grzywny. Chociaż z prawomocnym wyrokiem nie wolno piastować publicznych stanowisk, radni do tej pory wójta Kąkolewnicy nie odwołali. Wyręczyła ich wojewoda.

– Wojewoda wydała zarządzenie zastępcze o wygaszeniu mandatu wójta Kąkolewnicy z dniem 13 lutego – informuje Kamil Smerdel, rzecznik wojewody. – Wójt oraz Rada Gminy może zaskarżyć zarządzenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w terminie 30 dni od dnia doręczenia tego zarządzenia.

Rada Gminy nie zdecydowała się na podobną decyzję przez rok, bo tyle minęło od chwili, gdy Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim skazał wójta. Chodziło o przestępstwa z lat 2003–2004, kiedy Czesław P. nie był jeszcze wójtem. Prowadził wtedy stację paliw w Rudniku. Według aktu oskarżenia, nakłonił swoich podwładnych do fałszowania oświadczeń o kupnie oleju opałowego na rzekome cele grzewcze. Chodziło o ponad 721 tys. litrów paliwa, a dzięki procederowi właściciel stacji płacił niższą stawkę podatku akcyzowego.

Czesław P. tłumaczył, że oświadczenia nie były podrabiane celowo, a wszystkich klientów trudno weryfikować. Jednak na niektórych oświadczeniach widniały dane dawno zmarłych osób. Czesław P. odwołał się od wyroku. Apelację złożył również prokurator, ale w październiku Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok z Radzynia.

Radni nie zdecydowali się jednak na wygaszenie mandatu wójta. Już w listopadzie przewodniczący rady zapowiadał, że poczekają na zarządzenie wojewody, bo Czesław P. to "dobry gospodarz i człowiek”.

Jakie jest teraz stanowisko przewodniczącego? – Ze strony rady nic już nie można zrobić – mówi Wincenty Kot, przewodniczący Rady Gminy. – Można ewentualnie zaskarżyć zarządzenie zastępcze wojewody. Ale po konsultacji z radcą prawnym, rada nie będzie tego robić. Tylko sam pan wójt.

Ekspertów takie sytuacje, jak w Kąkolewnicy nie dziwią. – Biorą się z tak zwanego koleżeństwa – tłumaczy dr hab. Stanisław Michałowski, prof. UMCS i kierownik zakładu samorządów i polityki lokalnej na Wydziale Politologii. – Radni, a często też burmistrzowie i wójtowie, bywają ze sobą w bliskich relacjach i nie chcą sobie nawzajem wyrządzić krzywdy. Nie jest to zjawisko nagminne, ale w skali roku w całym kraju pojawia się kilka takich przypadków.

Wojewoda może w takich przypadkach wydawać zastępcze zarządzenia o wygaszeniu mandatu dopiero od kadencji 2006–2010. – Po doświadczeniach pierwszej kadencji po bezpośrednich wyborach wójtów i burmistrzów znowelizowano ustawę, żeby nie było już takiej możliwości, że ktoś odbywając karę więzienia kieruje urzędem – wyjaśnia Michałowski.

Mimo wielu prób wczoraj z wójtem nie udało nam się skontaktować. Jak usłyszeliśmy w Urzędzie Gminy, wyjechał służbowo do Lublina.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!