piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Wygoda: Lisy zamieszkały obok domu. Nikt nie chciał pomóc

Dodano: 19 czerwca 2011, 19:21

Mieczysław Wyszyński od miesiąca spotyka lisy na swojej posesji. (Marek Pietrzela)
Mieczysław Wyszyński od miesiąca spotyka lisy na swojej posesji. (Marek Pietrzela)

Lisia rodzina zamieszkała obok domu państwa Wyszyńskich w Wygodzie. Mijają tygodnie a gmina, myśliwi i lekarz weterynarii nie mogą porozumieć się, żeby kłopotliwych sąsiadów odłowić i przewieźć do lasu.

W opuszczonym drewnianym domu w Wygodzie obok Wisznic (pow. bialski) młode lisy pojawiły się przed miesiącem. Mieszkający na sąsiedniej posesji Mieczysław Wyszyński zauważył wtedy na swoim podwórku trzy młode liski. Od tej pory nieźle podrosły.

Pan Mieczysław i jego żona Agnieszka obawiają się o zdrowie półtorarocznej córeczki. – Justysia chciałaby pobawić się na trawie lub w piasku, ale ja się boję – mówi pani Agnieszka. W Internecie przeczytała o tasiemcu bąblowcu, który żyje w jelitach zarażonego lisa. Obawia się też wścieklizny, niechętnie wychodzi z córeczką na spacery.

– Kilka dni temu zobaczyłem na podwórku lisa, był 2–3 metry od Justynki. Złapałem za siekierę, a on uciekł do drewnianego domu – opowiada pan Mieczysław. Dodaje, że nie może nic zrobić drapieżnikowi, bo zwierzę jest pod ochroną. – Lis jest pod ochroną, a nas przed nim nikt nie chroni – komentuje.

Przed trzema tygodniami zwrócił się z prośbą o pomoc do gminy. – Lisy są własnością Skarbu Państwa. Zgłosiliśmy problem do nadleśnictwa i powiatowego inspektora weterynarii – mówi Piotr Dragan, wójt gminy Wisznice. I dodaje, że sam nie czuje się do końca bezpiecznie, bo mieszka niedaleko Wyszyńskich. – Do 1 lipca lisy są pod całkowitą ochroną. Poprosiliśmy o pomoc miejscowe koło łowieckie. Niestety, nic nie zrobili w tej sprawie.

– Trzeba zwrócić się do weterynarii, potrzebna jest zgoda na zastawienie pułapek – mówi Roman Laszuk, łowczy okręgowy z Białej Podlaskiej.

Radomir Bańko, powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej, potwierdza, że otrzymał sygnał o lisach w Wygodzie. – Podejmiemy działania w tej sprawie. Na szczęście lisy nie są agresywne. Trochę opieszale do problemu podchodzą myśliwi. Zmobilizujemy ich do współdziałania, aby odłowić zwierzęta i przewieźć je do lasu – obiecuje Radomir Bańko.

Zdzisław Małysz, komendant Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt też uważa, że gmina razem z Polskim Związkiem Łowieckim powinna ustawić pułapki na lisy. – Po odłowieniu trzeba wypuścić zwierzęta w lesie – tłumaczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!