poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Wyrwany okrutnym rodzicom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 stycznia 2007, 19:27

Rodzice 16-letniego Przemka urządzili chłopcu piekło w domu. Nastolatek dwa razy próbował popełnić samobójstwo.

Wyrodny ojciec i matka już go nie skrzywdzą - od niedzieli siedzą za kratkami.

Dramat chłopaka trwał od listopada ub. roku. Matka piła i wszczynała awantury. Wyzywała syna, nie dawała mu spać. We wszystkim wtórował jej mąż. Rodzice wyganiali Przemka z domu, grozili pobiciem i pozbawieniem życia.
- Ojciec pił od lat. Matka dołączyła do niego. Ruski spirytus wykańczał rodzinę. Obok K. mieszkał policjant, ich krewny. Szkoda że nie zareagował - mówi jeden z sąsiadów. - Przemek jest bardzo wrażliwy.
- Już przed miesiącem zgłaszał jednemu z nauczycieli, że ma kłopot z rodzicami. Dopiero kiedy w zeszłym tygodniu poszedł do lekarza z prawie 30 cięciami na ręku, wtedy podniósł się alarm - dodaje kobieta znająca rodzinę K.
- Myślał o samookaleczeniach. Szukał ratunku - opowiada Tomasz Oleszczuk, dyrektor szkoły, do której chodził szesnastolatek. - Wspólnie z pedagogiem próbowaliśmy mu jakoś pomóc.
Mimo to nastolatek dwukrotnie próbował targnąć się na własne życie. - Pierwszy raz na początku grudnia. A ostatnio w minioną środę - relacjonuje dyrektor. - Chciał żyletką podciąć sobie żyły.
- Na szczęście w obu przypadkach Przemek zadzwonił do swojej dziewczyny. Dzięki temu został uratowany - mówi Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratura okręgowego w Lublinie.
O ostatniej próbie samobójczej szkołę zawiadomił lekarz, który udzielał chłopcu pierwszej pomocy. - Odebraliśmy Przemka z ambulatorium. Był cały roztrzęsiony. Nakarmiliśmy go, a potem zawiadomiliśmy policję - dodaje dyrektor Oleszczuk.
- Policjanci poszli do domu nastolatka. Rodzice tego dnia byli trzeźwi. Matka gotowała obiad. Ojciec bronił się, twierdząc, że chłopak ucieka z domu - relacjonują sąsiedzi małżeństwa K.
W bialskiej Komendzie Miejskiej Policji potwierdzają, że nastolatek przeżywał w domu rodzinnym gehennę. W domu brakowało jedzenia, chłopak przychodził głodny do szkoły.
- Wystąpiliśmy do sądu o aresztowanie rodziców na trzy miesiące, gdyż zachodziła obawa, że popełnią kolejne przestępstwo, którymi grozili dziecku. Trzeba było ich izolować - podkreśla prokurator rejonowy Stanisław Stróżak.
Obciążenie psychiczne dziecka spowodowane sytuacją w domu potwierdziła opinia psychologa. Bialska prokuratura o wszystkim powiadomiła sąd rodzinny. Rodzicom grozi kara od 2 do 12 lat więzienia.
- Ale to nie są źli ludzie. Potrzebna jednak jest im opieka. Dobrze, że pielęgniarka środowiskowa zaapelowała w ośrodku pomocy społecznej o dotację na obiady dla Przemka - mówią sąsiedzi.
Przemkiem zaopiekował się jego cioteczny brat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!