niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Z kładki przez Bug na razie nici

Autor: Ewelina Burda

Kilometrowa pieszo-rowerowa kładka miała połączyć woj. lubelskie z podlaskim w 2015 roku. Z wspólnej inwestycji gm. Konstantynów i gm. Mielnik nic jednak nie będzie. Urząd Marszałkowski woj. podlaskiego rozwiązał 30 września porozumienie zawarte jeszcze w 2012 r. w spawie realizacji inwestycji.

- Zgodnie z porozumieniem, gmina Mielnik była zobowiązana, by do 22 września 2014 r. wyłonić wykonawcę kładki, bowiem tylko przy spełnieniu tego warunku realne było jej wybudowanie do końca listopada 2015 r. Z uwagi na fakt, że warunek ten nie został spełniony, Zarząd Województwa Podlaskiego podjął decyzję o rozwiązaniu Porozumienia Partnerskiego - mówi Roman Łoziński, zastępca dyrektora Biura Inwestycji podlaskiego urzędu.

Gminy miały zbudować kładkę w ramach projektu Trasy Rowerowe w Polsce Wschodniej - Województwo Podlaskie. - W związku z decyzją, w celu zapewnienia ciągłości trasy rowerowej, wykorzystane zostaną przeprawy promowe Niemirów-Gnojno oraz Mielnik-Zabuże - zapewnia Łoziński.

Plany były ambitne. Inwestycja miała uatrakcyjnić region i stworzyć stałe, szybkie połączenie pomiędzy województwami. - Bardzo ubolewam, że tak się stało. Razem z wójtem gminy Mielnik byliśmy przekonani, że inwestycję uda się zrealizować. Tym bardziej, że podczas spotkań roboczych urząd nie sygnalizował, że może cofnąć dofinansowanie - mówi wójt gminy Konstantynów Romuald Murawski.

W piśmie rozwiązującym porozumienie, woj. podlaskie powołuje się na stosunkowo krótki okres na realizację zadania oraz duże koszty inwestycji. - Ale o nich informowaliśmy na każdym etapie - podkreśla wójt z Konstantynowa.

20 mln zł - tyle miała kosztować kładka. Większość miał sfinansować Program Operacyjny Rozwoju Polski Wschodniej 2007-2013. - Wykonawcy zapewniali, że rozwiązania technologiczne kładki pozwoliłyby skończyć jej budowę w ciągu 10 miesięcy - mówi wójt gminy Mielnik Adam Tobota. Poza tym, z jego ustaleń wynika, że Podlaski Urząd Marszałkowski nie otrzymał potwierdzenia z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju czy projekt należy realizować, nawet gdyby nie udałoby się dotrzymać terminów.

Inwestycja miała już pozwolenie na budowę, ogłoszono już nawet przetarg na wykonanie inwestycji. - Ale kilka dni przed otwarciem ofert musieliśmy odwołać przetarg, bo napłynęło pismo z urzędu - przyznaje wójt Tobota. - Włożyliśmy w to dużo czasu i pracy - dodaje Romuald Murawski. Nie wszystko jednak stracone. - Staramy się, by pozyskać pieniądze na kładkę z innego źródła - zapowiada wójt z Mielnika. Chodzi m.in. o środki unijne z perspektywy 2014-2020.
Czytaj więcej o: bug Konstantynów Romuald Murawski
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!